piątek, 10 maja 2013

Małe zmiany :)

Witam w pochmurny i deszczowy dzień :/ 
Wpadł mi do głowy pomysł, mam drugi blog, który też założyłam tego samego dnia co ten i chyba zostanę tylko przy tym blogu, jednak wplatając do niego moje życie codzienne :) Nie chcę pisać o samych kosmetykach,bo tych u mnie za wiele nie ma :P chcę urozmaicić ten blog aby był taki jak ja,czyli różnorodny,akurat o tym o czym mam ochotę napisać. O moich dzieciach, o mnie, o pasjach, zajęciach itp. takie moje życie codzienne. Myślicie,że to dobry pomysł? Tamten zamknę,bo doszłam do wniosku,że bez sensu jest pisanie na 2 blogach ;)

Przypominam o rozdaniu na moim blogu z piękną biżuterią do wygrania, zapraszam TUTAJ

Tak więc odbiegając od tematu kosmetyków, dziś post o naszej kotce brytyjskiej Nastazji. Mamy ją od października 2012 i w kwietniu skończyła 4 lata :) Postanowiliśmy ją dopuścić do kocurka też tej rasy o umaszczeniu color point, imię jego Gandalf :D Bym tego nie robiła, jednak przejawia ona za dużo agresji i boję się,że zrobi coś dzieciom (choć Pan,który nam ją oddawał zapewniał,że do dzieci jest idealna :( )
Wczoraj przyszły na świat jej "trojaczki" . Udało mi się zrobić kilka zdjęć, jednak przepraszam z góry za jakość, gdyż zrobienie ich było w ogóle ciężkie, kotka nie bardzo pozwalała im coś popstrykać fotek :P

Przedstawiam Nastazję






Gandalf u którego była kicia kilka dni


Ich wspólne trojaczki :)
szmatka przybrudzona,ale na dniach wymienię co by czysto miały,oby tylko Nastka pozwoliła :)




Jak Wam podoba się ta mała zmiana na moim blogu? Może być? 

24 komentarze:

  1. O rany! Cudowna koteczka i kociaczki! :) Jestem straszną kociarą a Twoja kotka jest cudowna! :) Zakochałam się normalnie :D

    A co do zmiany na blogu to na 6+, nie samymi kosmetykami człowiek żyje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się,że zmiana odpowiada, mam nadzieję,że na dobre to wyjdzie :)

      Usuń
  2. Co do zmiany jestem na tak! :)
    A kociaki sa cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie cudne kociaki ♥ i te duże i te małe ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham koty,mam i ja:-)cudowne te Twoje

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajnie tu :)
    kot jest cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za kotami ,ale ten ma przepiękną sierść:) Już czuje jego miękkość:) Pozdrawiam i obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od zawsze kocham koty szczególnie właśnie brytyjskie, mają taką puchatą sierść,nic tylko przytulać :)

      Usuń
  7. Zmiana cudowna... :)) Ale kotka chyba nie masz od października 2013, bo jeszcze teog miesiąca nie było w tym roku ;P
    A śliczny jest kotek i to nawet bardzo ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za zwrócenie uwagi :) już sobie poprawię datę ;)

      Usuń
  8. Pewnie że może być. Koteczka jest śliczna a szmatką się nie przejmuj. Kociej mamie nie można tak szybko zmieniać zapachów otoczenia. One nie lubią też jak się zbyt często podchodzi do ich dzieci, przynajmniej w pierwszych dniach. Później już będzie inaczej. :) Przeszłam też przez kilka porodów swojej kotki, teraz mam kocurka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero 2 poród przechodziłam,mieliśmy wcześniej podwórkową kotkę co nam niespodziewanie w szafie w korytarzu okociła :P
      tej kotki poród okropnie przeżywałam,szczególnie jak planowała rodzić w łóżku młodszej córki :D
      chodziłam tylko co trochę patrzeć czy nic się nie komplikuje żeby w razie czego wezwać weta

      Usuń
    2. U mnie pierwszy poród kotki też wywołał ogromny stres. Rodziła w kartonie a ja co chwilę zaglądałam, martwiłam się więc rozumiem. :) Miło mi Cię gościć u siebie na blogu. :)

      Usuń
    3. pierwszym się właśnie nie stresowałam jakoś,ale teraz to się mąż ze mnie śmiał,że niepotrzebnie panikuję :D moja też kociła się w kartonie w szafie :)

      Usuń
  9. jejku ten kot jest przesliczny.
    uwielbiam bytyjczyki, mają własnie tą wyjątkową sierść, nie to co nasze polskie dachowce ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dachowce też fajniutkie,wiem bo miałam
      ale te są jednak wyjątkowe

      Usuń
  10. Twoja kotka jest PRZEPIĘKNA!
    Kiciusie jak podrosną pewnie będą równie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny kociak! I słodkie maleństwa...

    OdpowiedzUsuń
  12. JAAAAKIE WSPANIAŁE!!! :)

    nooo a tatuś to aż widac, że kipi erotyzmem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kotów nie lubię, ale ta Twoja kotka.. przepiękna :) Takie blogi miszmaszowe dobrze się czyta :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.