piątek, 27 czerwca 2014

Mariza - Peeling solny do ciała z olejkiem migdałowym - Linia Spa

Witajcie :)
Wybaczcie moją małą nieobecność, ale niestety nie miałam czasu, przez te parę dni troszkę grosza sobie dorobiłam :) Dziś koniec, więc mogę spokojnie coś skrobnąć.

Najważniejsze jest to, że Hania skończyła już przedszkole, a od września zaczniemy 1 klasę :)
Przechodząc do sedna posta ;)

Mariza - Peeling solny do ciała z olejkiem migdałowym - Linia Spa Grejpfrut



Od producenta: Peeling solny doskonale wygładza Twoje ciało a aromat soczystych grejpfrutów odświeża, dodaje energii i poprawia nastrój. Preparat skutecznie oczyszcza, usuwa martwe komórki naskórka oraz przyspiesza proces jego odnowy. Odżywczy olejek migdałowy oraz masło shea doskonale regenerują, nawilżają i uelastyczniają skórę, pozostawiając ją delikatnie natłuszczoną. Skóra staje się aksamitnie miękka i gładka w dotyku, o lekkim, świeżym zapachu. 


Skład: 
Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Oil, Shea Butter, Petrolatum, Vitis Vinifera Seed Oil, Paraffinum Liquidum, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Citral, Linalool, Limonene, CI 47005.

Składniki aktywne:

olej migdałowy - bogaty w witaminy i fitosterole, intensywnie zmiękcza naskórek i wzmacnia jego naturalną barierę ochronną.


olej jojoba - zawiera witaminy A, E i F, doskonale odżywia, regeneruje i wzmacnia skórę, zapobiega nadmiernej utracie wilgoci, jej wysuszeniu i wiotczeniu. Jednocześnie reguluje wydzielanie sebum. Jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym.

masło shea - bogate w substancje odżywcze oraz witaminy E i F. Nawilża, delikatnie natłuszcza i zmiękcza naskórek, likwidując jego napięcie i szorstkość. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry. Jest naturalnym filtrem, zabezpieczającym przed szkodliwym działaniem promieni UV.

olej winogronowy - bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, fitosterole i fosfolipidy. Działa normalizująco, przeciwzapalnie i kojąco. Nawilża i uelastycznia skórę oraz chroni ją przed działaniem wolnych rodników.
+




MOJA OPINIA:
- opakowanie - twardy plastikowy słoiczek, duży plus za to, że pod nakrętką znajdowała się folia ochronna co świadczy o tym, że nikt tam nie grzebał, lubię bardzo takie zabezpieczenia, pojemność 200 ml, już po odkręceniu a nie zdjęciu folii zapach dał się bardzo wyczuć



- konsystencja / zapach / wygląd - konsystencja bardzo gęsta i zbita, choć rozprowadzanie na ciele niezbyt trudne, zapach nie tyle grejpfrutowy co bardziej wchodzący w jakąś mieszankę cytrusów z przewagą cytryny, bardzo intensywny, mi się osobiście podoba, choć domyślam się, że dla niektórych osób może być zbyt drażniący, jak widać ma kolor żółty, z drobinkami soli



- działanie - i tu się zaczynają schodki... jest meeeeega tłustyyyy!!!! aż za bardzo tłusty, bo zamiast zostawić taką fajną warstwę "ochronną" to niestety mam wrażenie jakbym miała olej spożywczy na ciele :/ do tego cały osad i "tłuszczyk" zbiera się wokół wanny...
drobinki soli wcale nie są takie malutkie, ale co do usuwania tego naskórka to mam wątpliwości, bo ja to czuję delikatny masaż skóry używając tego peelingu, ale najgorzej jest jak ma się podrażnioną skórę czy jakąś małą ranę - szczypie w tym miejscu okropnie! 
jego wydajność też słaba, bo wystarczył mi chyba na 4 czy 5 użyć, ale w sumie dobrze, że tak szybko się skończył, bo dłuższego stosowania bym nie zniosła.

Cena mieści się w granicach 17-20 zł, dla mnie w porównaniu do jakości stanowczo za wysoka!

Mieliście do czynienia z tym kosmetykiem? Jak wrażenia? Bo ja się zawiodłam i nie wiem czy sięgnąć po inną wersję czy sobie odpuścić?



31 komentarzy:

  1. myślę, że zapach też by mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kilka opakowań tego peelingu ale w wariancie Mango&Liczi i bardzo go polubiłam. Fakt, cena jest dość wysoka ale często można go dostać w promocji dla konsultantów :).
    Tą tłustą warstwę zmywałam żelem pod prysznic i było w porządku.
    Ja oczywiście stosowałam ten peeling na suchą skórę bo uwielbiam mocne zdzieraki. No i jak to sól... Jak jest rana to szczypie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam inny solny i nie szczypał :)
      co do zmycia tej tłustej warstwy to miałam 2 inne żele i każdy sobie średnio z tym radził :/ może faktycznie inna wersja byłaby lepsza,muszę nad tym pomyśleć

      Usuń
  3. bielenda ma o niebo lepsze peelingi i taniutkie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten peeling i nie narzekam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie pociąga mnie. Ostatnio sama sobie robię peelingi - naturalne i cudnie pachną. Chyba się podzielę przepisami! :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Marizę do tej pory kojarzyłam wyłącznie z kolorówką.

    OdpowiedzUsuń
  7. cena faktycznie za wysoka, za taką cenę można nabyć 2-3 produkty o podobnych właściwościach.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam, jestem ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach pewnie by mi się spodobał, a ta tłusta warstwa to pewnie głównie przez parafinę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro zostawia tłustą warstwę na pewno bym go nie polubiła. Jak koleżanka wyżej również sama robię peelingi i są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam solnego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi ten olejek az spływał brrrrr...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tego peelingu, ale używałam żelu pod prysznic z tej serii i też był bardzo przeciętny :/

    OdpowiedzUsuń
  14. uuu pierwszy raz słyszę o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Firmę znam jedynie z blogów, także jestem bardzo ciekawa :) peeling kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  16. z marizy miałam tylko i w sumie mam lakiery a musze kiedyś spr kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie stosowałam i jakoś nigdy się z nim nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie poznałam go na własnej skórze, ale miałabym ochotę wypróbować bo lubię te tłuste warstewki po peelingach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam jeden peeling tej marki, ale inną wersję, taki w zielonkawym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  20. a miałam go kupić , dobrze ,że się wstrzymałam drażniło by mnie szorowanie po nim wanny z tłustego osadu

    OdpowiedzUsuń
  21. Szorowanie wanny byloby najmniejszym probleme, ja sie bardziej bym obawiala szczypania , ja po depilacji np nog mam mega podrazniona skóre, bylby problem, ciekawe czy jakby nie byl to cytrusowy peeling syt.przedstawialaby sie inaczej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj nie, nie lubię takich tłuściaków :/ Czuję się po takich niedomyta :/

    OdpowiedzUsuń
  23. wstyd się przyznać ale solnych jeszcze nie uzywalem ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię zapachu ani smaku grapefruita, dlatego pewnie bym się nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam tego peelingu i w sumie nie żałuję - a i nie zamierzam go nabywać po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.