środa, 30 lipca 2014

Avon - Balsam nawilżająco-koloryzujący SPF 15 do średniej karnacji

Cześć :)
Miałam napisać post wczoraj u mamy, jednak upał to uniemożliwiał, chęci uciekły a i w domu mało siedziałyśmy. Internet chwilowo działa, więc piszę póki mogę. 
Akurat o czymś co jest idealne na takie lato, przynajmniej dla osób, które chcą podkreślić opaleniznę.
Już kiedyś miałam styczność z podobnym balsamem Avon o którym pisałam tu - >> KLIK <<, a jaki będzie ten?

Avon - Balsam nawilżająco-koloryzujący SPF 15 do średniej karnacji


OD PRODUCENTA: Chroni skórę filtrem SPF 15 i pozostawia ją miękką i promieniejącą zdrowym blaskiem naturalnej opalenizny.
Do osiągnięcia optymalnych rezultatów stosuj codziennie jako balsam nawilżający. Wmasuj równomiernie w skórę i na końcu umyj ręce.


SKŁAD: Aqua, Ethylhexyl methoxycinnamate, Ethylhexyl salicylate, Glycerin, Butylene glycol, Dihydroxyacetone, Glarycryl stearate, Peg-8, Benzophenone-3, Phenoxyethanol, Hydroxyethyl, Acrylate/Sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, Cetyl alcohol, Parfum, Isohexadecane, Mica, Magnesium aluminum silicate, Xanthan gum, Dimethicone, Disodium edta, Hydrogenated lecithin, Methylparaben, Polyglyceryl-3 diisostearate, Punica granatum fruit juice, Polysorbate 60, Ethylparaben, Thiodipropionic acid, Propylparaben, Dimethiconol, Olea europaea (olive) leaf extract, Triethoxycaprylylsilane, Simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, Cerearyl alcohol, Saccharomyces lysate extract, Amaranthus caudatus seed extract, CI 77891, CI 77492, CI 77499, <1010964-012>
NKJON

MOJA OPINIA:
Opakowanie to miękka tuba o pojemności 200 ml, sugerująca już samym wyglądem, że jest związana z opalenizną. Z zamknięciem "klik", trwała i wygodna w użyciu. Nie jest do końca przezroczysta, ale pod światło widać ile zużyliśmy - moje już zużyte w ponad połowie :)
Zapach jest dla mnie ciężki do określenia, nie jest jakiś specjalnie dokuczliwy czy nieznośny, ale po prostu specyficzny :P jednak bardzo szybka znika z ciała. 
Konsystencja odpowiednia dla balsamu, bardzo dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania, koloru beżowego ze złotymi drobinkami.


Działanie, czyli czy spełnił moje oczekiwania? Powiem najpierw, że balsam stosowałam tylko na nogi, bo to one najmniej chwytają promienie słońca, używałam go jakoś od końcówki maja, czasem codziennie, czasem co któryś dzień - smarowałam tylko jak wychodziłam z domu w spodenkach, ostatnio codziennie. Balsam zawiera w sobie złote drobinki, które w tym wypadku nie przeszkadzają, natomiast bardzo fajnie odbijają światło sprawiając, że ciało wygląda na nieco opalone



Tak jak wspomniałam, smarowałam tylko nogi, z obawy przed brudzeniem ubrań, po smarowaniu szłam umyć dokładnie dłonie i czesałam włosy, zajmowało to około 2-3 min., następnie spokojnie już zakładałam spodenki - nigdy nie zdarzyło się, aby ubranie było zabarwione balsamem. Moczyłam nogi w jeziorze jak byłam z dziećmi, po samodzielnym wyschnięciu balsam nadal pozostawał na skórze, dopiero po kąpieli i wytarciu ręcznikiem balsam jest usunięty ze skóry. Równomiernie się rozprowadza i nie pozostawia smug czy plam na skórze.
Wysuszenia nie odnotowałam, stosowałam go zawsze rano. Skóra miękka w dotyku, mieniąca drobinkami. Ja osobiście jestem zadowolona z efektu jaki mi daje. Skóra już po paru dniach codziennego stosowania zmienia lekko zabarwienie - skierowany jest do średniej karnacji, moja jest bardzo jasna, więc efekt na ciemniejszej skórze będzie na pewno o wiele lepszy.


Podsumowując - jestem skłonna kupić kolejne opakowanie, szczególnie jak cena jest bardzo przystępna - jak dobrze pamiętam to zakupiłam go za 11,99 zł, ostatnio w katalogu był po 6,99 zł :)

Jak Wasze doświadczenia z podobnymi kosmetykami? A może wolicie samoopalacze?

niedziela, 27 lipca 2014

Zakupy Avon katalog 10

Witajcie :)

W piątek przyszło do mnie moje zamówienie z Avon, z katalogu 10. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam na dalszą część postu :)


Tak prezentuje się całość :)



1. Zestaw 5 kosmetyków - 24,99 zł
- Intensywnie pielęgnująca maska do stóp 3 w 1 (75 ml)
- Balsam do ciała Śliwka i Wanilia (200 ml)
- Płyn do kąpieli Fiołek (500 ml) - pójdzie jako prezent do zamówienia dla klientki
- Łagodzący kremowy płyn do higieny intymnej (300 ml) - inna klientka wzięła jako prezent do zamówienia
- Dezodorant antyperspiracyjny 24 h Dry & Pure (50 ml)



2. Peeling do ciała Citrus Zing (200 ml) - 6,99 zł



3. Spray do stóp Chłodzący Cytrusowa eksplozja (100 ml) - 7,99 zł



4. Płyn do kąpieli Mandarynka i Jaśmin (500 ml) - 10,99 zł



5. Prezent za 1 zł za osiągniętą sprzedaż minimum 360 zł 
Zestaw Perceive
- Perfumowany spray (75 ml)
- Roletka (9 ml)
- Dezodorant w kulce (50 ml)



6. Z katalogu 9 - z powodu braku już dostepności, perfumy Perceive Soleil zostały dodane do kolejnego zamówienia jakie składałam - kosztowały chyba 37.99 zł (50 ml)



Jakie plany na dzień dzisiejszy?
Pozdrawiam :*

piątek, 25 lipca 2014

Green Pharmacy - Jedwab w płynie Serum na łamliwe końcówki

Cześć!
Miałam wczoraj zabrać się za tego posta, ale leń mnie ogarnął wieczorem. Stwierdziłam, że z rana coś skrobnę, potem porobię swoje, a w wolniejszej chwili pozaglądam na Wasze blogi, bo mam troszkę do nadrobienia z ostatnich dni :)

Dziś na tapecie już ostatni kosmetyk Green Pharmacy z wygranej na blogu Blanki, mowa będzie o:


 Jedwab w płynie Serum na łamliwe końcówki Green Pharmacy


Dla zainteresowanych podaję linki do pozostałych recenzji, wystarczy kliknąć w nazwę :)


Moimi ulubieńcami pozostali - kremowy płyn do kąpieli, balsam do włosów, masło do ciała oraz żel pod prysznic.

Ale powróćmy jednak do serum na końcówki :)



Mocno skoncentrowane serum wygładza końcówki włosów. Chroni je przed rozdwajaniem i uszkodzeniami. Daje jedwabisty efekt na całej długości. Przeznaczone do włosów cienkich, delikatnych, łamliwych, wrażliwych, zmęczonych zabiegami fryzjerskimi. Lekka formuła nie obciąża, wzmacnia, a naturalne składniki dają lśniący i zdrowy wygląd. Olejek ryżowy i kameliowy wspiera regenerację uszkodzonej struktury, a ekstrakt aloesu i olejek cedrowy daje włosom nawilżenie.

Sposób użycia: rozprowadzić 1-2 kropelki serum na końcówki suchych lub zwilżonych włosów. Nie spłukiwać.


SKŁAD:




MOJA OPINIA:
Jedwab używałam naprzemiennie z odżywką Biosilk.
Opakowanie to mała plastikowa buteleczka z pompką, która się nigdy nie zacięła, wygodna w użyciu, ładnie wyglądająca, o pojemności 30 ml, dodatkowo będąca w kartoniku jeszcze ładniejszym ;) na kartoniku są wszystkie niezbędne informacje. 


Konsystencja oleista i bezbarwna o przyjemnym zapachu. 


Działanie serum na włosach rewelacyjne! Według mnie obietnice producenta spełnione - włosy są gładkie, lśniące, końcówki się nie rozdwajają do tej pory, a używałam serum dobre pół roku! i stosowałam je nie tylko na końcówki, ale również na całą długość włosów. Jedwab nie obciążał włosów, nie sklejał ich, nie powodował szybszego przetłuszczania, włosy są super wygładzone i ujarzmione, bardzo miłe w dotyku. 
Szczerze to nie mam do czego się przyczepić! 

Cena też jest super, bo około 8 zł.

Polecam bardzo i sama wiem, że kupię kolejne opakowanie :)

Kto miał i jak się sprawdził?



Miłego dnia :*

poniedziałek, 21 lipca 2014

BeautyFace - Maska kolagenowa z czekoladą

Cześć :)
Weekend zleciał błyskawicznie! Wczoraj wyruszyliśmy do Sarbinowa trochę odpocząć - plaża, obiadek, dzieci zadowolone :)

W sobotę pisałam Wam o akcji BeautyFace MÓWIĘ STOP - Stop suchej skórze twarzy, kto nie czytał odsyłam tu -> >> KLIK <<




Dowiedzieliście się tam, że mogłam sobie wybrać 1 z 6 masek kolagenowych, a mój wybór padł na:

SILNIE ODŻYWIAJĄCĄ I REGENERUJĄCĄ KOLAGENOWĄ MASKĘ Z CZEKOLADĄ 




Razem z maską otrzymałam ulotki informacyjne, które zawierają informacje: 
- jak dbać o skórę twarzy latem, 
- o nowości BeautyFace - kolagenowych płatkach pod oczy 
oraz 
- o 7 rodzajach innowacyjnych serum do twarzy w formie żelu


Przeznaczenie: skóra w każdym wieku, przesuszona, matowa, szorstka, odwodniona, zmęczona, pozbawiona blasku i kolorytu, z brakami witamin i minerałów, wymagająca szybkiego i silnego odżywienia, regeneracji oraz poprawy wyglądu.

Działanie: błyskawicznie regeneruje i odżywia skórę, uzupełnia niedobory witamin, minerałów i substancji odżywczych, silne nawilża głębokie warstwy skóry, wygładza, ujędrnia i uelastycznia, poprawia koloryt i wyrównuje przebarwienia, koi podrażnienia, odpręża i relaksuje. Nawet bardzo zaniedbana i zniszczona skóra odzyska świeżość i zdrowy wygląd. Przeciwdziała starzeniu. 

SKŁAD:



Składniki aktywne: naturalny kolagen morski, ekstrakt z czekolady, masło kakaowe i shea, kwas hialuronowy, ekstrakt z lukrecji, silna dawka witamin i minerałów, olejek różany, alantolina i gliceryna.

Efekty działania maski widoczne są już po pierwszym użyciu, a pełen cykl 5 zabiegów sprawi, że skóra stanie się odmłodzona i zregenerowana na długi czas.


STOSOWANIE:





Przed rozpoczęciem relaksu z kolagenową maską zrobiłam peeling twarzy tak jak zalecił producent, następnie zagotowałam nieco wody, i z racji, że maska jest dość duża, nalałam tej wody do dużej miski i do niej włożyłam maskę, w tym czasie cyknęłam foto ;)


Jak na razie idzie gładko :) Po wyjęciu z wody, a następnie opakowania maska jest bardzo delikatna i trzeba uważać aby jej nie uszkodzić. 

(to zdjęcie już po ściągnięciu z twarzy)

Maskę kolagenową otworzyłam, poczułam piękny zapach czekolady!! dodatkowo jeszcze jakby wanilia i masło shea - istna dawka cudownych relaksujących zapachów <3
Kolejno wsmarowałam dość sporą ilość serum w twarz, które było jak woda jeśli chodzi o konsystencję i nałożyłam maskę, poszło szybko i przyjemnie :)
Maska na twarzy dobrze się trzyma, choć na początku jeśli staniemy, mamy uczucie, że może nam spaść z twarzyczki. Producent zaleca leżeć z maską przynajmniej 30 minut - ja wylegiwałam się 35 minutek, tak mi się przyjemnie leżało i odpoczywało, miałam takie małe spa :)


Jednak tu się pojawia mały minus - leżałam z ręcznikiem w ręku, ponieważ po szyi spływało mi serum w kolorze czekolady, trwało to jakieś max 10 min. 
Po zdjęciu maski z twarzy, wsmarowałam w nią resztę serum jakie pozostało.

Jak moje wrażenia po zastosowaniu maski kolagenowej z czekoladą? 
Najpierw pokażę Wam foto "przed" i "po" zastosowaniu maski, niestety te "przed" jakieś takie ciemne wyszło... No i zapewne Wy różnicy po tych zdjęciach nie zauważycie żadnej.


Przyznam szczerze, że pozytywnie się zaskoczyłam, bo jednak nie wierzyłam, że ta maska cokolwiek zrobi. 
Moja skóra bywa czasami sucha, dlatego mój wybór padł akurat na maskę z czekoladą, wg mnie najbardziej odpowiadała potrzebom mojej skóry. 
Przede wszystkim co zauważyłam to zniknęło uczucie suchości i ściągnięcia twarzy, bardzo wyczuwalne było nawilżenie skóry twarzy, mogę nawet stwierdzić, że skóra była nieco zmatowiona, była bardzo mięciutka i przyjemna w dotyku, mogłam chodzić i ciągle się głaskać po twarzy - serio! Po tej masce można użyć kremu do twarzy, jednak ja z tego zrezygnowałam, krem nie był potrzebny! Nawet nie zastosowałam kremu na noc, dopiero następnego dnia użyłam kremu na dzień! 
Delikatne zaczerwienienia jakie miałam pod oczami też zostały złagodzone

Więc jeśli masz skórę - przesuszoną, matową, szorstką, odwodnioną, zmęczoną, pozbawioną blasku i kolorytu, z brakami witamin i minerałów, wymagającą szybkiego i silnego odżywienia, regeneracji oraz poprawy wyglądu - to ta maska kolagenowa z czekoladą jest dla Ciebie!


Maska do kupienia tutaj - sklep BeautyFace w cenie 15,90 zł

Jedyne nad czym ubolewam, to skoro potrzeba 5 zabiegów, dlaczego do testowania otrzymuje się 1... Choć fakt, już po tym 1 zauważyłam pewne zmiany i szczerze mam chęć na wykupienie całości, aby wyrobić sobie opinię, niech tylko otrzymam zastrzyk gotówki :)

Pozostałe maski kolagenowe do twarzy do kupienia tu sklep BeautyFace, jest ich dość sporo do wyboru, więc znajdziecie na pewno coś dla siebie.

Przy okazji zapraszam do polubienia fanpage sklepu - Beauty Face
oraz odwiedzenia sklepu.



Ta akcja przypomniała mi o dbaniu o moją twarz latem!

Dotrwał ktoś do końca? ^^

Mieliście już doświadczenia z takimi maskami?


Dziękuję Beauty Face za możliwość przetestowania maski kolagenowej z czekoladą

sobota, 19 lipca 2014

Akcja - "Stop suchej skórze twarzy"

Witajcie

Jakiś czas temu dostałam się do akcji BeautyFace - MÓWIĘ STOP "Stop suchej skórze twarzy"

http://www.beautyface.pl/STOPSUCHEJSKORZE


Cały rok czekamy na lato i słoneczne dni. A gdy wreszcie nadchodzi wymarzone lato i wakacje, staramy się łapać każdy promień słońca, cieszyć się każdą kąpielą i chwilą spędzoną na powietrzu.
Słońce dodaje energii, cera staje się dotleniona, pełna blasku. Jednak warto pamiętać, że promienie słoneczne (promienie UV) powodują fotostarzenie się skóry, a kąpiele w słonej wodzie, wiatr i klimatyzacja oraz zmiany klimatu mogą wyrządzać wiele szkody naszej skórze. Pod ich wpływem oraz w braku odpowiedniej dla tej pory roku pielęgnacji , skóra staje się przesuszona, zaczerwieniona, szorstka i ściągnięta. A od tego już tylko o krok do zmarszczek i starzenia się.
Dlatego zamiast zamartwiać się w trakcie planowanego cały rok wymarzonego urlopu, poznajmy wskazówki jak odpowiednio dbać o skórę w słoneczne dni i cieszmy się wspaniałą cerą w trakcie wakacji i po powrocie do domu.

CZY WIESZ, ŻE ...
  • KAŻDEGO DNIA W CIĄGU DOBY SKÓRA TRACI AŻ 300 ML WODY
  • LATEM W SŁONECZNE DNI W TEMP. OK 28°C ILOŚĆ TA WZRASTA DWUKROTNIE
  • W CIĄGU KILKU GODZIN NA SŁOŃCU TRACIMY PRZEZ SKÓRĘ TYLE SAMO WODY, CO PO PRZEBIEGNIĘCIU DYSTANSU KILKU KILOMETRÓW
  • UTRATA WODY I BRAK NAWILŻENIA JEST GŁÓWNĄ PRZYCZYNĄ STARZENIA SIĘ SKÓRY ORAZ POJAWIANIA SIĘ ZMARSZCZEK

  • MIMO NOSZENIA OKULARÓW PRZECIWSŁONECZNYCH W SŁONECZNE DNI MRUŻYMY OCZY OK 10 000 RAZY NA DOBĘ, CO JEST PRZYCZYNĄ POWSTAWANIA ZMARSZCZEK MIMICZNYCH I TZW. „KURZYCH ŁAPEK”



JAK PIELĘGNOWAĆ SKÓRĘ LATEM
- ZABEZPIECZAJ SKÓRĘ KREMEM Z FILTREM UV
- PIJ WODĘ CZĘSTO I MAŁYMI PORCJAMI - NIGDY LODOWATĄ
- STOSUJ KOSMETYKI WIĄŻĄCE WODĘ W SKÓRZE (Z KWASEM HIALURONOWYM, KOLAGENEM, CERAMIDAMI)
- MINIMUM 2 X W TYGODNIU STOSUJ MASKI ODBUDOWUJĄCE STRUKTURĘ SKÓRY I DOGŁĘBNIE JĄ REGENERUJĄCE
- NIGDY NIE SPRYSKUJ TWARZY WODĄ W UPALNE DNI, GDYŻ MIMO POZORNEGO UKOJENIA JESZCZE BARDZIEJ WYSUSZY SKÓRĘ



Do testów mogłam sobie wybrać 1 z 6 masek kolagenowych


Mój wybór padł na: 


SILNIE ODŻYWIAJĄCĄ I REGENERUJĄCĄ KOLAGENOWĄ MASKĘ Z CZEKOLADĄ




Już dziś zabieram się do testów,a w poniedziałek przedstawię Wam efekty i moje spostrzeżenia.

Co sądzicie o takiej akcji? 
Któraś z Was też bierze w niej udział?

piątek, 18 lipca 2014

Green Pharmacy - Żel pod prysznic Olej arganowy i Figi

Cześć :)
No i mamy piąteczek! Cieszycie się? Jakieś plany na weekend? Bo ja to bym z chęcią zrobiła grilla albo pojechała nad morze, ale czy coś z tego będzie... Zaraz się zaczną żniwa i już męża w ogóle w domu nie będzie :P

To już przedostatni kosmetyk jaki posiadam, a dokładniej, który już się jakiś czas temu skończył, z paczki wygranej u Blanki od Elfa Pharm.


Green Pharmacy - Żel pod prysznic Olej arganowy i Figi



Od producenta:



Skład:




MOJA OPINIA:
Opakowanie to plastikowa butelka, przezroczysta o pojemności 500 ml, z zamknięciem typu "press", bardzo wygodne rozwiązanie, zamknięcie się nie zacinało ani nie zapychało, na koniec żelu już stawiałam na nakrętce aby dobrze spływał :) Przyznam, że w tym wypadku duża pojemność podziałała na plus! Opakowanie bardzo trwałe, przez kilka miesięcy nic się nie zdarło ani nie pękło, co widać zresztą na zdjęciach, które już były robione, gdy żel się skończył.


Zapach jak dla mnie piękny, słodki ale nie duszący, cała seria z olejem arganowym i figami tak pięknie pachnie! Konsystencja żelowa, odpowiednia, nic nie spływa z dłoni i trafia tam gdzie powinno, bardzo się pieni, więc wystarczy niewielka ilość do mycia, co świadczy o dużej wydajności. Barwy leciutko żółtej.


Działanie jak dla mnie super! Jak dla mnie wszystko co obiecał producent pozostało spełnione! Skóra pięknie pachniała, a jeszcze jak kąpałam się w kremowym płynie do kąpieli GP, a na końcu posmarowałam się masłem do ciała GP, to kąpiel była dla mnie istnym rajem na ziemi! Czułam się chyba jak w SPA ^^
Moje ciałko było nawilżone i dopieszczone w każdym calu! Ubolewam do tej pory, że żel mi się skończył, ale przyjemność z nim trwała dobre 5 miesięcy!!! I używałam go nie tylko ja, ale i mąż i czasem dzieci! 

Powiem Wam, że mam zamiar do niego wrócić i przy najbliżej okazji jak tylko zobaczę ten żel w sklepie to od razu wyląduje w moim koszyku!!! Tym bardziej, że cena około 8 zł jest bardzo zachęcająca!

Mieliście ten żel? Albo jakiś kosmetyk z GP który możecie polecić?


środa, 16 lipca 2014

Mariza - Szampon regenerujący do włosów suchych i zniszczonych Awokado & Jedwab

Witam :)
W końcu muszę zasiąść i napisać posta, staram się by pojawiały się co 2-3 dni ;) Po poniedziałkowym poście dresowym, widzę, że nie jest ze mną jeszcze tak źle, ale stylizacje jak się pojawią to będzie rzadkość :P
To tak sprawą wstępu. Bo to o szamponie miało być :)



Mariza - Szampon regenerujący do włosów suchych i zniszczonych Awokado & Jedwab



Szampon regenerujący przeznaczony do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych. Sprawia, że włosy stają się zdrowe, lśniące i jedwabiście gładkie.

Działanie:

głęboko nawilża i odżywia włosy, 

przywraca miękkość i blask, 

wygładza strukturę włosa, 

zmniejsza łamliwość i podatność na uszkodzenia



SKŁAD:




MOJA OPINIA:
Opakowanie jak widać bardzo przezroczysta plastikowa butelka, aż za bardzo bezbarwna bo ciężko ją sfotografować :P żeby coś odczytać trzeba się dobrze przyjrzeć albo dobrać odpowiednie tło ;) Zamknięcie na "klik" porządne i trwałe. Pojemność 250 ml


Konsystencja lejąca, ale nie za rzadka, nigdzie nam szampon nie ucieka :) Zapach słodki, nie duszący, przyjemny. Bezbarwny


Działanie szamponu szczerze mówiąc określam na marne. Mówiąc krótko nie odnotowałam spełnienia żadnej z obietnic jakie daje producent. 
Nie było:
- nawilżenia
- gładkości
- miękkości
- blasku


Za to był efekt:
- puszenia - wyglądałam jakby we mnie piorun strzelił :P
- mega splątanych włosów! - których rozczesanie było nie lada wyzwaniem
- włosy były sztywne - no tak nie miłe w dotyku, że tylko jedwab z Green Pharmacy sprawiał, że mogłam dotykać moich włosów (o nim już niedługo)


Na szczęście w tym wypadku jego wydajność też była bardzo słaba, czasem myłam włosy nawet 3 razy podczas jednego mycia, bo miałam wrażenie, ze nadal są brudne... 
Nie wiem jakby się sprawdził w połączeniu z odżywką z tej samej serii, ale szczerze? nie zamierzam się o tym przekonywać, bo tego szamponu na pewno nie kupię!

Cena to około 14 zł...


Ktoś miał z nim do czynienia?

poniedziałek, 14 lipca 2014

Dresowo

Witajcie :)
Tak jak wspomniałam wczoraj na moim fanpage, dziś na blogu jest coś czego nigdy miało nie być, bo ja jakby nie patrzeć, pozować do zdjęć nie umiem i w ogóle fotogeniczna nie jestem :P No ale jakoś się przełamałam, może z czasem dojdę do wprawy i być może częściej takie posty będą się pojawiać, o ile będziecie chcieli mnie oglądać ;)
Jest to mój "pierwszy raz" tak na poważnie z outfitem (chyba tak to się zwie?), czy po prostu zestaw w jakim sobie wczoraj spacerowałam po lasku :)

Buty męczę już od zeszłego roku, są bardzo wygodne, uwielbiam je!
Dresik kupiłam całkiem niedawno na aukcjach Goodlokin na Allegro i jestem bardzo zadowolona :)
Koszulkę i torbę wybrałam w ramach współpracy z All Bag, wybrałam taki wzór ponieważ kocham koty <3 bluzeczka jest z bawełny, mięciutka i wygodna :)
Okulary są Wam już znane :)


Dres - Goodlokin - goodlokin.plFacebook
Bluzka / Torba - All Bag - All Bagwww.eko-ue.plFacebook
Buty - DeichmannFacebook
Okulary - Firmoo



















Będę Wam wdzięczna za wszelkie porady i krytykę :) focha nie strzelę ;) tylko mnie nie dobijajcie :P

Pozdrawiam :*