piątek, 29 sierpnia 2014

Dzieciaczki :)

Hej :)
Dziś postanowiłam wrzucić trochę fotek dziewczynek, bo już dawno ich tu nie było :)
Nie będę się rozpisywać i zapraszam do oglądania :)








Milenka chrzestnego dopadła :)



To by było na tyle aktualnych fotek :)


wtorek, 26 sierpnia 2014

Avon Planet Spa - Głęboko oczyszczający peeling do twarzy z minerałami z Morza Martwego

Cześć!
Wybaczcie moją ostatnią nieobecność, ale niestety byłam zajęta i nie miałam czasu przesiadywać na necie. Dzisiaj pół dnia jeździłam i załatwiałam różne sprawy, jutro po południu mam dzień otwarty w przedszkolu, do którego idzie Milenka. A od poniedziałku moje córeczki znikną z domu na te kilka godzinek :)

Ten post miał być już wczoraj, ale tak jak wspomniałam nie miałam czasu, więc będzie teraz ;)

Avon Planet Spa - Głęboko oczyszczający peeling do twarzy z minerałami z Morza Martwego




Od producenta: Odkryj detoksykujący i odświeżający rytuał znad Morza Martwego i obudź nim swoje ciało. Głęboko oczyszczający peeling do twarzy dogłębnie oczyszcza skórę, złuszcza martwy naskórek pozostawiając uczucie gładkości i świeżości.

Sposób użycia: Stosuj na wilgotną skórę twarzy. Masuj twarz kolistymi ruchami. Dokładnie spłucz. Stosuj 3 razy w tygodniu.


SKŁAD:



MOJA OPINIA:
Opakowanie - 75 ml tubka z zamknięciem na "klik", utrzymana w szarej tonacji charakterystycznej dla tej serii Planet Spa, mnie w zamówieniu trafiło się jakieś wybrakowane, ktoś chyba przysnął na produkcji :P



Zapach jest typowo męski, choć nie jakoś duszący ani drażniący, po prostu kojarzy się z mężczyzną :) Konsystencja gęsta, coś ja pasta do zębów, z malutkimi drobinkami, które dość ciężko zauważyć, a i wyczuć pod palcem wcale łatwo nie jest, wielkość bym oceniła jak ziarnka piasku. Koloru białego.


Działaniem, jako peelingu jestem szczerze zawiedziona. Nie będę się za bardzo rozpisywać. Mogę stwierdzić, że jako taki krem do mycia twarzy sprawdza się jak najbardziej, czyli dobrze myje, nie wysusza ani nie podrażnia, pozostawia skórę odświeżoną i zrelaksowaną, uczucie gładkości jakie pozostawia jest krótkotrwałe :/ Jako peeling, niestety klapa - nie odczułam żadnego peelingowania skóry twarzy
Wydajność zasługuje na pochwałę, bo trwał przy mnie parę miesięcy, teraz zastąpił go peeling Yves Rocher, o którym też niedługo zamierzam napisać, bo warto.
Cenowo waha się od 9-20 zł, ja do niego na pewno nie powrócę.


Jeśli ktoś miał to z chęcią się dowiem jak się u kogoś innego sprawdził :)


Obecnie mam peeling do ciała z tej serii w użyciu, maseczka do twarzy leży i czeka na otwarcie :P

Pozdrawiam :*

sobota, 23 sierpnia 2014

Foot Care - Peeling do stóp

Cześć!

Ostatnio skończyłam peeling do stóp bebeauty, o którym pisałam tu >> KLIK <<, po jego skończeniu wzięłam się za dzisiejszego gagatka, którego zakupiłam w lokalnej drogerii, w końcu 3,99 zł to nie dużo, a stał sobie tak samotnie :P

Foot Care - Peeling do stóp


Delikatny, peelingujący krem do pielęgnacji stóp. Dzięki zawartości peelingujących mikrogranulek delikatnie i dokładnie usuwa zrogowaciały naskórek. Zawarte w kremie szałwia i olejek miętowy działają odświeżająco i kojąco, dają uczucie odprężenia zmęczonym stopom. Regularne stosowanie kosmetyku sprawia, że nasze stopy są gładkie, delikatne i zdrowe. Dla lepszego efektu wygładzenia skóry stóp przed użyciem peelingu zastosować można zmiękczającą naskórek Kąpiel Balsamiczną do stóp.

Sposób użycia: Przed użyciem kosmetyku umyć i osuszyć stopy. Nanieść krem na stopy i okrężnymi ruchami wmasować w skórę, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc ze skłonnością do rogowacenia naskórka. W celu uzyskania gładkiej skóry masaż wykonywać przez o. 2 min. Po każdorazowym użyciu kosmetyku dokładnie umyć dłonie. Stosować co najmniej raz w tygodniu.

Skład:




MOJA OPINIA:
Opakowanie małe, bo tubka o poj. 45 ml, kupując nawet na to nie zwróciłam uwagi :) czytelna i prosta grafika, trwałe zamknięcie "klik"


Zapach ewidentnie miętowy, choć delikatnie przebija się nuta szałwii, kolor lekko zielonkawy z brązowymi drobinami, konsystencja normalna :P


Działanie, hmmm... trzeba by chyba najpierw stwierdzić, że to nie peeling a krem peelingujący, i tak jak wspominałam ostatnio - moje stopy nie są zbyt wymagające, dużo im do szczęścia nie trzeba. Te drobinki niby wydają się małe, ale w rzeczywistości są dużo większe i dosłownie drapią skórę, to nie jest typowe ścieranie z jakim się spotykam z peelingami, a właśnie drapanie. I może w tym tkwi sekret, bo moje stopy po wykonaniu tego peelingu na sucho jak zaleca producent były bardzo,ale to bardzo gładkie! i jeszcze mięciutkie :D na mokro, podczas kąpieli, ten efekt już nie jest taki mocny, wolę robić na sucho :) Do tego pachniały miętką :) Dla niektórych zapach może być przeszkodą, ale nie dla mnie ;)

W sumie jestem zadowolona z działania i pewnie przy okazji jakiś zakupów sobie go sprawię :) Choć wydajność słaba bo wystarczył chyba na 5 użyć :)



Miał ktoś z Was z nim do czynienia?
Miłego weekendu :*

piątek, 22 sierpnia 2014

Avon Planet Spa - Nawilżająca maseczka do twarzy ze śródziemnomorską oliwą z oliwek

Cześć :)

Nie wiem czy wiecie, ale oprócz peelingów do ciała czy twarzy uwielbiam też maseczki i je mogłabym zużywać tonami :) Właśnie dziś będzie o maseczce z serii Planet Spa Avon, którą już dość długo używałam :)

Avon Planet Spa - Nawilżająca maseczka do twarzy ze śródziemnomorską oliwą z oliwek


Od producenta: Jedna ze śródziemnomorskich pereł -nawilżająca maseczka do twarzy z oliwą z oliwek. Zawiera też wyciąg z liści oliwnych przeciwdziałający wolnym rodnikom. Lekka przyjemna konsystencja szybko sie wchłania i nie zostawia tłustego filmu na skórze. 

Działanie: Nawilża skórę i chroni przed wysuszeniem. Doskonale odświeża i koi. Pomaga także wygładzić drobne zmarszczki powstałe wskutek wysuszenia skóry.

Sposób użycia: Nałóż delikatnie warstwę maseczki na oczyszczoną skórę twarzy. Rozkoszuj się jej delikatnym zapachem i kojącym działaniem, po czym spłucz ciepłą wodą po 20 minutach.



SKŁAD:



MOJA OPINIA:
Opakowanie - tubka o pojemności 75 ml, zachowana w jasnym oliwkowym kolorze z dodatkiem złota, prosta i czytelna, stawiana na zamknięciu, dzięki czemu do końca wydobędziemy maseczkę bez dużego wysiłku, zamknięcie "klik"


Kolor maseczki taki lekko oliwkowy, zapach nawet przyjemny, kojarzący się właśnie z oliwkami, choć do mnie do końca nie przemawia, konsystencja nie za rzadka, z łatwością nakłada się na twarz i nic nie spływa


Działanie - moja skóra twarzy nie jest jakoś specjalnie wymagająca, normalna, ale oczywiście nawilżać trzeba :) Używałam 2 razy w tygodniu, zazwyczaj podczas kąpieli, ale i czasem tak aby się zrelaksować. Jakie jest moje zdanie? Otóż pozytywne, ponieważ miło się zaskoczyłam! Nie oczekiwałam jakoś zbyt wiele - ot maseczka i tyle, pewnie i tak nic nie zrobi :P A tu już w trakcie trzymania maseczki na twarzy czuć lekki chłodek i jakby ukojenie dla zmęczonej skóry, po zmyciu czuć nawilżenie i to nie tylko chwilowe, ale utrzymujące się dłużej, skóra jest mięciutka i gładka, zmywając maskę mamy wrażenie usuwania czegoś śliskiego jakby galaretka (?), ale mi to nie przeszkadza ;) Do tego maseczka jest bardzo wydajna, używałam ją parę miesięcy aż sięgnęła dna :) Czasem używałam coś innego, ale i tak wracałam do niej.
Nie wiem jak się sprawdzi na innym typie skóry, ale myślę, że krzywdy nie zrobi - nie zapychała ani nie podrażniała twarzy
Myślę, że jeszcze u mnie zagości :)



Ktoś miał? Jakie maseczki lubicie/polecacie?

Zapomniałam dodać,że cenowo wahają się od 8-14 zł :)

środa, 20 sierpnia 2014

Yves Rocher - Maska odbudowująca z olejkiem jojoba i masłem karite

Cześć
Przychodzę z drugą częścią posta :) We wtorek było o szamponie >> KLIK <<, a dziś będzie o masce Yves Rocher do pary :)


Yves Rocher - Maska odbudowująca z olejkiem jojoba i masłem karite



Opis: Masło Karite, zawarte w formule, wspomaga proces odbudowywania włosów, dzięki czemu Twoje włosy będą odbudowane. Drugi składnik aktywny, olejek jojoba, wspomaga odżywianie, dając efekt intensywnie odżywionych włosów.

Działanie: Włosy intensywnie odżywione i odbudowane. Masło karité dodatkowo wspomaga proces odbudowywania.

Sposób użycia: Używać 2 razy w tygodniu. Nakładać na zwilżone włosy po wcześniejszym umyciu szamponem. Delikatnie masować, pozostawić na 5 minut. Obficie spłukać wodą. Unikać kontaktu z oczami.


SKŁAD:



MOJA OPINIA:
Opakowanie jak widać - słoiczek z nakrętką, ładny, zachowany w kolorystyce szamponu z tej serii, dodatkowo zabezpieczony złotkiem, dziwi mnie tylko fakt, że moja pojemność to 150 ml a w sklepie pisze, że ma 200 ml (?), dopiero teraz się zorientowałam jak wchodziłam na stronę sklepu (nie rozumiem...)



Zapach taki sam jak szamponu, przyjemny, barwa również biała perłowa a konsystencja gęsta, łatwo się nakłada na włosy i z nich nie ucieka :)


Działanie w przeciwieństwie do szamponu bardzo mi się spodobało, ciężko masce szło ujarzmienie efektu puszenia, ale coś tam nieco zdziałał, choć lepsza współpraca była z szamponem Nivea, o którym będzie innym razem ;) 
Od razu przejdę do konkretów, czyli plusów, które zauważyłam po jej zastosowaniu:
+ wygładza włosy
+ zmiękcza
+ nawilża
+ ujarzmia puszenie po szamponie (choć nie do końca sobie z nim radzi)
+ nie obciąża
+ nie przyspiesza przetłuszczania
+ wydajność (jest połowę mniejsza od szamponu, a wystarcza na jakieś 3 użycia więcej)

jedynym minusem może być dla kogoś cena, regularnie to 29,90 zł, w promocjach bywa różnie, ja ją zakupiłam razem jako zestaw z szamponem i wiem, że tanio wyszło, ale nie pamiętam dokładnie ile, do kupienia na stronie sklepu Yves Rocher tu >> KLIK <<, podejrzewam, że jeszcze do niej wrócę :)


Jak Wasze "spotkania" z tą firmą? A może ktoś miał maskę?

nawet na stronie na zdjęciu jest 150 ml...aż muszę napisać do sklepu i się zapytać o co z tym chodzi :)

wtorek, 19 sierpnia 2014

Yves Rocher - Szampon odbudowujący z olejkiem jojoba

Cześć
Ten post miał być już napisany w sobotę, ale że miałam gości to sobie odpuściłam pisanie do poniedziałku. Jednak wczoraj dopadła mnie wirusówka, dobre pół dnia wymiotów i kolejne pół przespane wykończyły mnie totalnie :/ Na szczęście dziś mam się świetnie, więc pora zabrać się za nadrabianie blogowych zaległości :)

Na początku lipca pokazywałam Wam moje zakupy z Yves Rocher, był tam zestaw szampon i maska do włosów, peeling do twarzy oraz krem do rąk. Dziś będzie o szamponie do włosów :)


Yves Rocher - Szampon odbudowujący z olejkiem jojoba



Przyznam, że zakup tych kosmetyków był spontaniczny, po prostu miałam takie braki i nawinęła się promocja na maila więc kupiłam :)
Czy to był trafiony zakup dowiecie się dalej :)


Szampon odbudowujący z olejkiem jojoba 300 ml
Do włosów bardzo suchych lub kręconych.
Twoje włosy są bardzo suche i/kub kręcone?
Zapewnij im właściwą pielęgnację dzięki właściwościom odżywczym i odbudowującym olejku jojoba z ekologicznych upraw.
Efekt: Twoje włosy będą zdrowe, bardziej odporne, gładkie, miękkie i błyszczące.
Stosowanie: na mokre włosy. Obficie spłukać.


SKŁAD:




MOJA OPINIA:
Opakowaniem jest miękka zielona plastikowa butelka o poj. 300 ml, wygodna, z ładną grafiką i do tego trwałą - nic się z niej nie zmyło, zamknięcie "klik".


Konsystencja jest kremowa, odpowiednio gęsta, nie ucieka nam z dłoni, barwy białej perłowej o bardzo przyjemnym słodkim zapachu.


Co do samego działania to na moich włosach wypadł średnio, ale chyba wiem dlaczego. Szampon bardzo puszył mi włosy, normalnie jakby piorun we mnie strzelił. Poczytałam trochę o porowatości włosów i odkryłam, że moje włosy są o niskiej porowatości i nie przepadają za proteinami, a te są w składzie szamponu i to one winne są całemu puszeniu. Na przyszłość będę wiedziała aby takich szamponów w moim przypadku unikać :)
Poza tym szampon nie zawiera parabenów ani siliconów.
Dobrze oczyszczał włosy, lekko nawilżał, bardzo dobrze się pienił.
Wydajność oceniam nawet dobrze, pozostał na 2 użycia, więc wystarczył na ok. 1,5 miesiąca stosując 2-3 razy w tygodniu.
Nie podrażniał skóry głowy.

Jedyne co mi w nim przeszkadzało to puszenie i wiem, że do niego nie powrócę, ale u niektórych osób na pewno się sprawdzi.

Do kupienia tutaj >> KLIK << za 11,90 zł
często jednak na stronach YR jest dużo promocji i można kupić taniej :)



Jak u Was sprawdził się ten szampon lub inne YR?

czwartek, 14 sierpnia 2014

Avon - Katalog 11/2014 - moje nowe zakupy

Cześć

Starość się zbliża wielkimi krokami :P jestem dzisiaj połamana w każdym calu :P

Miałam z tym postem poczekać do jutra, ale stwierdziłam, że nie ma sensu, bo chcę się pochwalić co tym razem sobie w katalogu zamówiłam.



Foot Works
- Dwufazowa kąpiel do stóp 100 ml - 6,99 zł
- Energizujący scrub do stóp z solą morską 75 ml - 6,99 zł



Planet Spa
- Głęboko oczyszczający peeling do ciała 200 ml - 24,99 zł
- Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci 75 ml - 6,99 zł



Senses
- Żel pod prysznic Reflection 250 ml - 6,99 zł
- Mydło w płynie Lagoon 250 ml - 7,99 zł



Płyn do kąpieli Zielone Jabłuszko 500 ml - 8,99 zł



Naturals kids
- Spray ułatwiający rozczesywanie włosów Wspaniałe Mango 200 ml - 9,99 zł



Anew Clinical
- Podwójny program liftingujący okolice oczu 2x10 ml - 10,99 zł



Prezent za 1 zł za osiągniętą sprzedaż min. 360 zł
Only Imagine...
- Perfumowany spray
- Dezodorant w kulce
- Perfumetka



Jestem ciekawa jak niektóre z tych kosmetyków się sprawdzą :)

środa, 13 sierpnia 2014

bebeauty - Peeling do stóp

Cześć :)
Dziś tak bez zbędnych wstępów przejdę od razu do rzeczy.

Moje stopy nie są jakoś wymagające - ani szorstkie, ani jakiś zgrubień czy sporych zrogowaceń - są normalne według mnie. I przyznam szczerze, że peelingów do stóp nie używałam, no może kiedyś jakiś jeden mi wpadł. Ten biedronkowy, o którym będzie dzisiaj wleciał do koszyka przypadkiem, przechodziłam i wzięłam, a tak dla sprawdzenia - czy warto było czy nie zapraszam do dalszej części postu.


bebeauty - Peeling do stóp złuszczający gruboziarnisty



Kilka słów od producenta:



SKŁAD:



MOJA OPINIA:
Opakowaniem jest miękka tubka o pojemności 75 ml z zamknięciem "klik", prosta szata graficzna i czytelna. Bez problemu wydobywamy peeling do końca.



Sam peeling jest koloru białego z fioletowymi drobinkami ścierającymi, konsystencja  jest odpowiednio gęsta, wszystko co wyląduje na stopie to na niej pozostaje.
Zapach jest jakby cytrusowy, mi osobiście się podoba.



Czy się sprawdził? Tak jak na wstępie pisałam moje stopy nie są jakoś zbytnio wymagające ;)
Wygładza? - tak
Zmniejsza szorstkość? - tak
Usuwa zrogowacenia i zgrubienia? - tak (te drobne, z grubszymi sprawami sobie nie poradzi)
Zmiękcza naskórek? - tak
Czyli to co obiecano spełniono :)
Drobinki są dość grube jednak mało ostre przez co ścieranie nie jest tak intensywne, ale moim stopom wystarcza, mogę stwierdzić, że mam mały masaż stóp, które po tym zabiegu są wypoczęte. 
Używałam go 3 razy w tygodniu, wystarczył na 3 tygodnie, więc jak na kosmetyk za 3 zł to i tak dobrze :) Lubię swoje stopy po tym peelingu i pewnie sięgnę po kolejne opakowanie :)


Kto miał? Jak dbacie o swoje stopy?



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Avon - Planet Spa - Peeling do ciała Amazońskie Skarby Acai

Hej :)
No i mamy poniedziałek, wielkimi krokami, bo już zaledwie 3 tygodnie, jak zacznie się rok szkolny, a co za tym idzie? Hania rozpocznie 1 klasę, a Milenka zacznie przedszkole! Kiedy moje dzieci tak urosły?!

Mam dla Was kilka słów o peelingu, który ładnie pachniał :P Ale po kolei :)


Avon - Planet Spa - Peeling do ciała Amazońskie Skarby Acai


Od producenta: Kremowy peeling do ciała złuszcza i wygładza skórę, abyś dłużej mogła cieszyć się piękną opalenizną. Złuszcza, odświeża i pozostawia skórę jedwabiście gładką. Peeling z ekstraktem z palmy Acai i jagód złuszcza i fantastycznie wygładza – latem to niezbędny zabieg, byś mogła dłużej cieszyć się opalenizną. Idealnie przygotowuje ciało do nałożenia kosmetyku nawilżającego. Łatwo się spłukuje. Nałóż małą ilość peelingu na dłoń i delikatnie wmasuj w ciało. Następnie spłucz wodą.


SKŁAD:



MOJA OPINIA:
Skuszona nowością jaka pojawiła się w serii Planet Spa, postanowiłam zakupić peeling do ciała, gdyż tylko takiego kosmetyku mi brakowało w łazience, tym bardziej, że cena 9,99 zł była bardzo ciekawa.
W skład serii "Amazońskie Skarby Acai" wchodzą:
- Maska do włosów 200 ml
- Peeling do ciała 200 ml
- Olejek do ciała i kąpieli 150 ml
- Maseczka do twarzy 75 ml
- Krem do rąk i stóp 75 ml

Opakowanie to przezroczysty słoiczek, dodatkowo zabezpieczony papierkiem (co rzadko zdarza się w kosmetykach Avon), po zdjęciu papierka uwalnia się przepiękny jagodowy zapach ze słodką nutą <3


Kolor peelingu jest fioletowy, mieszczą się w nim dosłownie malutkie drobinki, ledwo wyczuwalne i ciemne kawałki - podejrzewam, że to te jagody :) Konsystencja mnie rozczarowała, myślałam, że to faktycznie będzie porządny zdzierak (tym bardziej, że regularna cena to 33 zł), a tu jakaś galaretowato-kremowa maź (?)  


Zawsze podczas kąpieli najpierw stosuję peeling do ciała, a potem jak mi się chce to jakiś żel do mycia, i akurat tu żel był niezbędnym dodatkiem (używałam wtedy żelu z Biedronki też z jagodami Acai, kto nie miał a lubi taki zapach to polecam), bo niestety miałam wrażenie, że ten peeling jakoś słabo myje, bo o ścieraniu martwego naskórka to nie ma nawet mowy! mogę stwierdzić, że aby głaskał moją skórę :P
Ja uwielbiam mocne zdzieraki, ten się okazał bublem w tej kwestii.


Jak dla mnie żadna obietnica nie pozostała spełniona, no może jedynie to, że podczas kąpieli unosił się piękny zapach jagód i doskonale relaksował :) Nic poza tym nie robił, zostałam totalnie rozczarowana!
Szczęście, że już zdenkowany został w lipcu, bo i wydajność kiepska była,raptem kilka użyć i puste pudełko :/
No cóż, takie życie, ale wiem, że go już na pewno nie kupię.


Ktoś miał z nim styczność? A może z innym kosmetykiem z tej serii? Bo mam chęć na maseczkę do twarzy albo olejek do kąpieli.
Szkoda, że nie mają masła do ciała czy balsamu, bo ten to bym kupiła w pierwszej kolejności :P



Miłego dnia! :*