wtorek, 15 grudnia 2015

Farmona tutti frutti Peeling do ciała wiśnia & porzeczka

Cześć!
Peeling, o którym dzisiaj napiszę wygrałam w konkursie na fb Augusty Docher, jak i kilka innych gadżetów :) Wcześniej miałam styczność z olejkiem do kąpieli o tym samym cudownym zapachu, który do końca olejkiem nie był, a jak jest z peelingiem, o którym Farmona pisze, że jest gruboziarnisty?


Farmona tutti frutti 
Peeling do ciała wiśnia & porzeczka


Daj się ponieść owocowej przygodzie! Rozpieść zmysły soczystością chwili!
Zmysłowy zapach owoców z Kraju Kwitnącej Wiśni, symbolu intensywnego i pełnego radości życia, spleciony z orzeźwiającym aromatem porzeczki to gwarantowany relaks, spokój i uczucie błogości.
Gruboziarnisty peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawia mikrokrążenie i pobudza skórę do odnowy. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone, wygładzone i aksamitnie miękkie w dotyku.

SKŁAD:
Aqua (water), Sodium laureth sulfate, Acrylates copolymer, Cocamidopropyl betaine, Polyurethane, Glycerin, Polysorbate 20, Simmondsia chinensis (jojoba) seed powder, Xanthan gum, Sodium chloride, Disodium edta, Sodium hydroxide, Parfum (fragrance), Benzyl alcohol, Coumarin, Eugenol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Dmdm-hydantoin, CI 16255, CI 14720, CI 42090.


Peeling mamy zamknięty w małej, 100 ml buteleczce, coś w stylu Joanny czy Marion. Grafika bardzo przyjemna dla oka, taka sama jak w przypadku olejku do kąpieli z tej samej serii. Buteleczka dość twarda i ciężko trochę wyciskać peeling, ale daję radę ;) Zamknięcie na "klik" bardzo trwałe, otwiera się bez problemu.

Peeling do ciała wiśnia&porzeczka jest iście czerwony, bardzo intensywny kolor z drobinkami, które na pierwszy rzut oka są bardzo mało widoczne.

Zapach dla mnie obłęd! Taka wiśniowa porzeczka, kwaśny, troszkę sztuczny, ale bardzo intensywny, podoba mi się pomimo nutki chemii. 


Przyznam szczerze, że myślałam, że będzie delikatnym peelingiem. Skojarzyłam go od razu z żelem peelingującym Marion, który jako peeling się nie sprawdził. 
Natomiast tu doznałam mega szoku podczas pierwszej kąpieli. Jak sobie potarłam ciało to mało z wanny nie wyskoczyłam :P Myślałam, że skórę zedrę :D Taki szok mnie spotkał! 
Drobinki nie są duże, ale cholernie ostre i wrażliwcy na pewno zrobiliby sobie nim krzywdę. Ja miałam nogę czerwoną, ale nie od koloru tylko od tarcia ;) Miałam wrażenie, że zamiast ścierać naskórek, on po prostu mnie rysował. 
Peeling wystarczy na około 6-7 użyć na całe ciało. Ziarenka się nie rozpuszczają, a osadzają na dnie wanny, więc rysowanie pupy gwarantowane, oj bolało :D


Peeling trochę się pieni, więc nie używałam już żelu do mycia, a tylko jego. Faktycznie pozostawiał skórę gładką, ale i zaczerwienioną. Jestem miłośniczką mocnego tarcia, ale to chyba było nieco za mocne. Ciało było też wygładzone, dobrze oczyszczone, ładnie pachniało, ale zapach trzymał się krótko. Niestety nie nawilżał skóry, ale i nie zauważyłam wysuszenia, musiałam używać masła do ciała. 

Lubię jak peeling dodatkowo nawilża ciało, tutaj tego efektu nie było, na dodatek tarcie za mocne.

Zakupić go możemy w granicach 3-6 zł / 100 ml.

Nie wiem, ale chyba nie kupię go ponownie, nie dostałam tego czego oczekiwałam.



Ktoś z Was miał ten peeling?
Lubicie tutti frutti?

Buziaki :*

23 komentarze:

  1. miałam korzenną wersję i bardzo się z nią polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kosmetyki Tutti Frutti za piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię peelingi z tej serii, szczególnie za siłę tarcia i ładne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Peelingu nie miałam, ale uwielbiam ich masło do ciała!

    OdpowiedzUsuń
  5. mój ulubiony <3 cudowny zapach, skuteczne działanie i bardzo niska cena. czego chcieć więcej?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach musi mieć niesamowity :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam go w innej wersji zapachowej, pięknie pachniał ale jako peeling był za słaby

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja go bardzo lubię, szczególnie za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zapach kuszący :) ale dla mnie chyba jednak byłby za mocny ze względu na to jak mocno ściera...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejny blog który prezentuje ich peeling ;) a ja kolejny raz moge napisac ze bardzo lubie ich peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię te peelingi chociaż wolę chyba inne wersje zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze żadnego peelingu z tej serii, ale pewnie kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapachy tych kosmetyków są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku, uwielbiam te peelingi :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. O tym zapachu miałam peeling cukrowy i jak dla mnie był trochę przesłodzony ;/ Ale za to wersja Jeżyna i Malina bardzo mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne są te peelingi, tanie i pięknie pachną :)Czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. :) zapraszam an rozdanie ZOEVA http://madziakowo.blogspot.com/2015/12/rozdanie-wygraj-paletke-zoeva.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Od czasu do czasu używam choć wole inne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam wisnie w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  20. Tutti najlepsze ! Sprawdź jeszcze niebieski - malinowa mamba w płynie :D

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.