środa, 30 grudnia 2015

Yankee Candle - Christmas Eve

Cześć!
Przyszła środa, a więc kolejny zapachowy wpis. Dzisiaj powspominamy święta, a raczej zapachy im towarzyszące. 


Yankee Candle - Christmas Eve


Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: słodkie śliwki, owoce kandyzowane.

O zapachu
W oczekiwaniu na pojawienie się na niebie „tej” pierwszej gwiazdy – dobrze jest potrenować cierpliwość i wprowadzać się stopniowo w świąteczny nastrój. Jak to zrobić? Wystarczy zasiąść wygodnie w fotelu, otulić się ciepłym pledem, zaparzyć herbatę i rozgrzać wosk Christmas Eve. Wigilijna tarteletka od Yankee Candle to miszmasz słodkich śliwek i owoców kandyzowanych. Całość pachnie i smakuje jak najwytrawniejszy, grudniowy keks i pozwala na to, aby delektować się świąteczną atmosferą przez 365 dni w roku. Bo wosk Christmas Eve to hołd dla bożonarodzeniowej atmosfery i esencja wigilijnego oczekiwania na pierwszą gwiazdkę.


Wosk ten podzieliłam sobie na 3 palenia, będzie najodpowiedniejsze pod względem intensywności jaką oferuje. 
Na sucho wyczuwam w nim owocowe nuty, kandyzowane owoce, śliwki, coś jak właśnie wspomniany w opisie keks. Podczas palenia uwalniają się jeszcze korzenne przyprawy i zaostrzają zapach. Początkowo drażniło mój nos, ale postanowiłam go nie zagaszać i to był dobry wybór. "Pieczenie" w nosie minęło i zrobiło się bardzo przyjemnie.
Zapach jest słodki, ale nie przesłodzony, intensywny, ale nie ciężki.
Uważam, że nadaje się do palenia w ciągu całego roku, a nie tylko w święta. Na pewno przywoła miłe wspomnienia czasu spędzonego z rodziną w czasie świąt Bożego Narodzenia.


Christmas Eve jest jeszcze dostępny w sklepie Goodies.pl, więc jeśli macie ochotę powspominać święta to kupujcie tu.

Paliliście woski w czasie świąt?
Lubicie ten zapach?

Buziaki :*

18 komentarzy:

  1. Mi taki wosk wystarcza na 15-20 zapaleń, a nie na 3 :) nie moge dawac duzo, bo za drugim podpaleniem juz w ogole nie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam woski ale tego zapachu jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie mocniejsze zapachy pachną ok 10 podpaleń...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie przepadam za woskami, ale zapach chętnie poznałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pachnie jak keks- to już go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego zapachu jeszcze nie miałam :) Ostatnio używam słodkiego Lake Sunset :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś czuję, że przypadłby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z opisu zapach powinien mi się bardzo spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki zapach przypominałby mi o tym wyjątkowym dniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej pory nie miałam jeszcze okazji mieć wosków w domu. Ale pazurki masz piękne na zdjęciach :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ale jakoś nie zrobił na mnie oszałamiającego wrażenia, powrotu nie przewiduję

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.