środa, 30 września 2015

Yankee Candle - Pink Dragon Fruit


Cześć!
Przychodzę dzisiaj do Was z pachnącym wpisem. Nawet nie zauważyłam, że ten tydzień tak szybko zleciał, na dodatek to już ostatni dzień września!


Yankee Candle - Pink Dragon Fruit


Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: pitaja (smoczy owoc).

O zapachu
Pitaja zakwita tylko w nocy. W dzień natomiast – kusi aromatem oryginalnych, żywo różowych owoców. To właśnie one – truskawkowe gruszki – zebrane zostały na meksykańskich wakacjach, doskonale spreparowane i zamienione w sporą ilość wonnych olejków. Esencja wprost z serca smoczego owocu trafiła następnie do wnętrza wosku – aromatycznego, słodkiego, egzotycznego. Pink Dragon Fruit to zapachowy monochromatyzm w najlepszym wydaniu – długo wyczekiwana randka z meksykańską królową nocy, pachnąca aromatem truskawkowej gruszki i czarująca minimalistyczną formą zaklętą w różowym wosku.


Pink Dragon Fruit - intrygowała mnie nazwa i długo o siebie prosiła. Podzieliłam go sobie na 4 palenia. 
W folii pachniał bardzo intensywnie, na tyle, że aż drażnił mi nos, bałam się, że będzie za ostry. Jednak podczas palenia "smoczy owoc" łagodnieje jak baranek ;) W pokoju unosi się aromat  hmmm... truskawki z nutą pikanterii. Jest słodko i trochę kwaskowato, wszystko idealnie zrównoważone. Póki pali się tealight zapach jest dobrze wyczuwalny w całym domu, po wygaszeniu czuć go jeszcze około 1 godzinę.


Owocowa tarta bardzo przypadła mi do gustu, jestem zwolenniczką takich zapachów - świeżych, kwaskowatych, nie powodujących bólu głowy. 
Był to trafny wybór i na pewno jeszcze w przyszłości zagości u mnie w domu.

Pink Dragon Fruit możecie kupić w sklepie Goodies.pl, tu klik.


Podoba Wam się "smoczy owoc"?
Lubicie owocowe zapachy?

Buziaki :*

wtorek, 22 września 2015

Yankee Candle - White Gardenia


Cześć!
Postanowiłam otworzyć nowy cykl na blogu, będą to "pachnące środy", czyli w każdą środę będę Wam opisywać jakiś zapach. Nie musi to być zawsze wosk, ale może i pojawią się świece, nie tylko YC.


Yankee Candle - White Gardenia

Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: gardenia.

O zapachu:
Rozkwita w iście królewskiej formule – bujnie, uwodząco, majestatycznie. A jak pachnie? Tak, że klękają przed nią z podziwu najznamienitsze, koronowane głowy! Biała gardenia to symbol królewskiej władzy – kwiat, który przez wieki hołubiony był przez piękne księżniczki i dzielnych królewiczów, a który dzisiaj – swoim wyjątkowym, dworskim aromatem – wypełnia nasze domy. Wszystko za sprawą kompozycji White Gardenia – zamkniętej w jasnej, naturalnej masie woskowej, bardzo klasycznej i szlachetnej, która swoim aromatem przywodzi na myśl widok królewskich ogrodów – zadbanych, rozłożystych i będących domem dla najwytworniejszych pawi.


White Gardenia jest typowym kwiatowym zapachem, klasycznym i delikatnym. Podczas, gdy on unosi się w domu, mamy wrażenie jakbyśmy znajdowali się w ogrodzie pełnym kwiatów gardenii. 
Nie polecałabym go na wieczór, bardziej na dzień, aby odświeżyć pokój, spokojnie w towarzystwie gości, niczyjego nosa nie podrażni, a uspokoi.



Zapach kobiecy, ukazujący nutę tajemniczości. Nie przyprawi nas o ból głowy. 

Niestety nie jest dość trwały, czułam go jedynie gdy palił się tealight i dosłownie kilka minut po jego zgaśnięciu, jednak ja wypalałam na raz 1/4 tarty.


Polubiłam się z tym woskiem, jednak umili nam raczej wiosenne i letnie dni.

Białą gardenię możecie zakupić w sklepie Goodies.pl, dostępny jest tu klik


Co sądzicie o tym zapachu?
Lubicie kwiatowe nuty?

Buziaki :*

poniedziałek, 21 września 2015

Moja kosmetyczna pielęgnacja twarzy

Cześć!
Sama lubię czytać wpisy o takiej tematyce i mam nadzieję, że i Wam się to podoba. Już jakiś czas przymierzałam się do napisania kilku słów o tym, co używam do mojej twarzy.

Dla przypomnienia moja cera jest normalna, w stronę suchej szczególnie w okresie zimowym, bez problemów z trądzikiem, jednak z pierwszymi oznakami starzenia, często czerwienią mi się policzki.


Oczyszczanie:
1. Żel do mycia twarzy peelingująco-wygładzający Lirene
2. Nawilżający tonik do twarzy Brzoskwinia i Kwiat Bawełny



Oczy:
1. Rewitalizujące płatki na powieki Chiński Żeń-szeń Avon
2. Podwójny program liftingujący okolice oczu Anew Clinical Avon

Kremy:
1. Na dzień - Odżywczy krem wygładzający Tołpa
2. Na noc - Przeciwzmarszczkowy odżywczo-łagodzący krem na noc Eveline
3. Zanim nałożę krem używam Serum wypełniające zmarszczki z aktywatorem kwasu hialuronowego Norel Dr Wilsz

2 razy w tygodniu Ekspresowa maseczka do twarzy organiczna Natura Siberica



To by było na tyle w jaki obecny sposób pielęgnuję moją twarz, spodziewajcie się recenzji danych kosmetyków już nie długo :)


Jak wygląda Wasza pielęgnacja?


Buziaki :*

czwartek, 17 września 2015

Zestaw

Witajcie!
Dziś na blogu coś co bardzo rzadko się pojawia, w sumie dopiero drugi raz ;) 
Wszystko za sprawą tego, że udało mi się wygrać torebkę, która jest genialna, a do niej mam idealnie pasujący żakiecik :) Do tego biały t-shirt ze świetnym napisem "no ring no sex", legginsy i balerinki z Biedronki ;)
Zestaw w sam raz na zakupy, czy spacer, a w moim wczorajszym wydaniu zakupy, spacer i wypad na plac zabaw. Wielu osobom spodobała się torebka i napis na koszulce :D


Zdjęcia robiła mama :)












Okulary - Firmoo
Torebka - szafomania.pl
Legginsy - SH
Balerinki - Biedronka
Żakiet - prezent


Co wy sądzicie o takim zestawie? 
Podoba się czy nie?

Buziaki :*

wtorek, 15 września 2015

Yankee Candle - Cranberry Ice


Cześć!
Woski YC robią niezłą karierę, popularne i kochane przez wszystkich :) Ja też stałam się ich miłośniczką, dlatego dziś mam dla Was kolejny zapach z mojej małej kolekcji. 


Yankee Candle - Cranberry Ice


Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. 
Wyczuwalne aromaty: żurawina otulona lodową świeżością.

O zapachu
Żurawina nierozerwalnie kojarzy nam się z czasem grudniowych celebracji, kiedy tymi pięknymi, czerwonymi owocami przyozdabiamy świąteczne stoły i stroiki. Ale zjawiskowa żurawina to nie tylko dekoracja, ale i skarbnica wielu, prozdrowotnych składników. A poza tym to prawdziwy rarytas kulinarny, który smakuje wyśmienicie bez względu na porę roku! W wersji Yankee Candle żurawina podawana jest w nieco zmrożonej, bardzo orzeźwiającej wersji. Wosk w formie żurawinowej tarteletki uwalnia naturalne esencje, które doskonale pobudzają i dodają energii.


Cranberry Ice kojarzy mi się trochę z przygotowaniami świątecznymi, ale nie tyle z pieczeniem co z porządkami. 

Żurawina z lodem - czy to dobre połączenie? Według mnie jak najbardziej. Choć lód to tu chyba tylko jest w nazwie. Żurawina bardzo intensywnie wyczuwalna, słodka, ale nie dusząca, doskonale wyważona słodkość i kwaskowatość, nieco orzeźwiający aromat.


Cranberry Ice bardzo polubiłam. Tartę dzielę sobie na 4 palenia. Zapach utrzymuje się jeszcze parę godzin od momentu wypalenia tea lighta.
Nie przyprawił mnie o ból głowy, za to bardzo pobudza do działania, odpalam go wtedy jak mam lenia, po chwili chcę coś robić, a nie leżeć :)


Cranberry Ice można zakupić m.in. w sklepie Goodies.pl dokładnie tu klik

Podoba Wam się żurawina w takim wydaniu?

Buziaki :*

piątek, 11 września 2015

Wellness&Beauty - Masło do ciała shea i olej migdałowy



Witajcie!
Na razie dobrze mi idzie, już 3 post w tym miesiącu ;) Ciężko wejść w rytm starego blogowania, ale trzeba :) Dzisiaj będzie o przyjemnym masełku do ciała, to już 6 kosmetyk W&B w moim użytkowaniu i jak dotąd poprzednie bardzo dobrze się spisywały, a jak będzie z masłem do ciała?


Wellness&Beauty - Masło do ciała shea i olej migdałowy



Daj się cudownie rozpieścić specjalną mieszanką bogatego w składniki masła shea i słodkiego oleju migdałowego. Wartościowe masło do ciała pielęgnuje skórę, dostarcza jej wystarczającą ilość wilgoci i zapobiega jej przedwczesnemu wysuszeniu. Skóra staje się wyczuwalnie miękka i gładka. 





Zacznę od spraw technicznych, opakowanie ma 200 ml, zakręcany słoiczek dodatkowo zabezpieczony sreberkiem, dzięki czemu dostajemy produkt świeży i przede wszystkim nie macany. 


Masło ma jasny, bladoróżowy kolor i aksamitną konsystencję. Nie jest typowym masłem do ciała, podchodzi pod gęsty budyń, masełko bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy, wchłanianie idealne.


Zapach jest cudowny! Słodki, migdałowy, bardzo intensywny. Lubię pachnieć nim ja i do tego piżamka w której śpię :D smaruję się nim wieczorem, więc do rana już go na sobie nie czuję, może troszeczkę. Do tej pory mi się nie znudził, choć widziałam opinie, że przy dłuższym stosowaniu bywał bardzo męczący. Okazał się bardzo dobry na lato jak i zimę.


Co do działania, uważam, że obietnice producenta zostały spełnione. Skóra faktycznie była miękka i wygładzona, nawilżona i wypielęgnowana. Stosowałam masełko również po depilacji nóg i żadne podrażnienie nie występowało. Efekt utrzymuje się dobę, czyli wypada co wieczór się posmarować. Skórę na nogach mam suchą, reszta ciała nie wymaga specjalnego nawilżania, aczkolwiek i tak smaruję się cała. Masełko bardzo przyjemnie się używa i pewnie po skończeniu opakowania kiedyś do niego powrócę, zwłaszcza, że jest dostępne w Rossmannie i kosztuje około 15 zł.
Ja jestem na duże TAK! Żadnych minusów nie zauważyłam.

Mieliście to masełko? Były jakieś wady w używaniu?

Buziaki :*

wtorek, 8 września 2015

Czekoladowe kokosanki



Witajcie!
Chodziło za mną ostatnio coś słodkiego, a kokosanek już wieki nie jadłam! Dzisiaj je zrobiłam i chcę się z Wami podzielić przepisem.

Ciasto jest na blaszkę o wymiarach 35 cm x 28 cm

Czekoladowe kokosanki

* 6 jajek
* 1,5 szklanki cukru
* 1,5 szklanki mąki (w tym 3 łyżki mąki ziemniaczanej)
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżki wody

Białka ubijamy na sztywną pianę i stopniowo dodajemy cukier, wciąż ubijając. 
Zmniejszamy obroty na jedynkę i dodajemy żółtka,miksujemy.
Resztę składników wsypać do miski i wymieszać szpatułką.
Ciasto wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (lub wysmarowanej masłem i obsypaną mąką), wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy 20-25 min, do suchego patyczka. 
Wystudzony biszkopt kroimy na prostokąty ( mi wyszło 30 kokosanek).

POLEWA:
* kostka margaryny
* szklanka cukru
* szklanka mleka
* 2 łyżki kakao
* kieliszek wódki (można bez alkoholu)

* 15 dag wiórek kokosowych

Margarynę rozpuszczamy z cukrem, dosypujemy kakao i dokładnie mieszamy do połączenia składników, wlewamy mleko i wódkę, gotujemy chwilkę. Odstawiamy do przestudzenia. Obtaczamy w czekoladzie biszkopciki i obsypujemy wiórkami kokosowymi.

Smacznego!


poniedziałek, 7 września 2015

DENKO MAJ - SIERPIEŃ


Witajcie!
Pewnie zauważyliście, że podczas wakacji prawie mnie tu nie było. Szczerze mówiąc to nie chciało mi się siedzieć przy kompie, tzn. siedziałam, ale skupiłam się na serialu "Wspaniałe stulecie", który wciągnął mnie na tyle, że oglądam go teraz z napisami na necie :) Poza tym dopisywała również pogoda, więc chyba sami rozumiecie. 
Teraz nastał rok szkolny, Hania poszła do klasy 2, Milenka jest w przedszkolu w grupie 4-latków. No i zaczynamy robić pokój dla dziewczyn, nie będzie to raczej typowy pokój dziecięcy, bo nas na to nie stać, ale przynajmniej będą miały swoje 4 kąty. 
W sumie to chyba tyle u mnie, raczej nic ciekawego się nie wydarzyło, więc przechodzę do denka, które zbierało się od maja. Jak widać zdjęcia są różne, a to dlatego, że robiłam je odpowiednio do miesięcy, ale nie chciało mi się ich obrabiać :P Ale w końcu trzeba wrócić do blogowania.

(Nazwa, która ma zmieniony kolor jest podlinkowana, więc jeśli macie ochotę oczytać recenzję, wystarczy kliknąć)


1. Olejek do kąpieli tutti frutti Farmona - olejek do nie jest, ale super, żel do kąpieli - kupię
2. Żel pod prysznic Divine Time Avon - ładny zapach, dobrze się pieni - kupię
3. Płyn do kąpieli Czarna orchidea i Malina - zapach cudo <3 dużo piany, nie wysusza - kupię

4. Zestaw do włosów z kompleksem Nutri 5 Avon - wszystko się dobrze sprawdziło, jednak posiadanie odżywki i maski razem jest zbędne, obecnie korzystam tylko z szamponu i odżywki - kupię
5.  Maska do włosów Argan Oil Joanna - nic nie robiła, szału nie było - nie kupię


6. Żel do golenia Skino - dobry, tani i nie wysusza - kupię
7. Mydło w płynie Reflection Avon - ładny zapach, świetnie myje - kupię
8. Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i twarzy Marion -  dobry płyn do demakijażu - kupię


9. Peeling do ciała wygładzający Joanna - wydajny, dobrze się spisujący, jednak zapach trochę nie dla mnie, no i nie jest porządnym zdzierakiem - może kupię
10. Żel pod prysznic Reflection Avon - kremowy i pachnący - kupię
11. Żel do mycia dla dzieci - pachniał niby truskawkami i śmietanką, ale nie był taki czysty, dość chemiczny, dzieciom się nie podobał za bardzo, ale dla brokaciku z chęcią by poużywały jeszcze - nie kupię
12. Płyn do kąpieli Czarna orchidea i Malina - zapach cudo <3 dużo piany, nie wysusza - kupię


13. Mydło w płynie Mystique i Reflection Avon - kupię
14. Odżywczy scrub do rąk i stóp Avon - uwielbiam zapach i działanie - kupię


15. Żel do mycia twarzy Avon - ładny zapach, dobre oczyszczanie, przy zbyt częstym stosowaniu może przesuszyć skórę - może kupię
16. AA eco peeling do twarzy - świetny peeling - kupię


17. Seria jajeczna do włosów Joanna - mega masakra, świetnie się za to sprawdziły do mycia podłóg :P - nie kupię
18. Szampon dla dzieci Avon - kupię


19. Żel do golenia Skino - kupię
20. Chłodzący spray po opalaniu Avon - genialny spray, który przydał się jeszcze w te wakacje jak się zjarałam - kupię
21. YC Lilac Blossoms - cudowny zapach bzu - kupię


22. Płyny do kąpieli Biała herbata i Jaśmin, Soczyste Mango, Granat i Peonia Avon - wszystkie pięknie pachną i pienią, nie wysuszają - kupię


23. Żel pod prysznic Ocean Surge (męski), Indulgent - męski cudowny (kupię), damski nie pachniał przyjemnie (nie kupię)
24. Żel do mycia dla dzieci - kupię


25. Szampon do włosów z komppleksem Nutri 5 Avon - kupię
26. Maska z naftą kosmetyczną Seboradin - próbka, wystarczyła na 3 użycia, spisała się genialnie i mam chęć na pełnowymiarowy produkt
27. Mydło w płynie Mystique Avon - kupię


28. Żel do higieny intymnej Intimea - kupię
29. Balsam nawilżająco-koloryzujący Avon - kupię
30. Antyperspirant w kulce Nivea - przy większych upałach nie radził sobie z poceniem, ale ogólnie spisuje się super - kupię
31. Zmywacz do paznokci w chusteczkach NU - jasny lakier zmywa jedna chusteczka obie dłonie, ale ciemny i brokat to już mało przyjemne - nie kupię



Jak na 4 miesiące to chyba nie jest tego dużo :P

Jak Wasze denko?

Buziaki :*