niedziela, 17 stycznia 2016

Graham Masterton - Studnie piekieł

Cześć!
Dawno posta nie było. Miałam małe kłopoty z netem, ale i zmęczona byłam po codziennym wstawaniu o godz. 4.20 :) Teraz będę miała na godz. 11, więc i posty powinny się normalnie co 2 pojawiać :)
Jako, że mamy niedzielę, przybywam do Was z lekkim wpisem książkowym. Moim postanowieniem było przeczytać przynajmniej 1 książkę miesięcznie, może w rozpędzie będzie ich więcej? Jak każdą przeczytam to będę wrzucać Wam recenzje, teraz bibliotekę mam za sklepem, więc tylko będę książki wymieniać ;)

Jestem miłośniczką horrorów i thrillerów, to mój żywioł jeśli chodzi o gatunek literacki, choć i filmowy też :) Dlatego jak tylko zapisałam się do biblioteki, pierwsze co zrobiłam, poszłam na dział horrorów z G.Mastertonem w roli głównej.

Wybór padł na "Studnie piekieł", wydane przez wydawnictwa Albatros/A.A. Kuryłowicz w Warszawie w 2001 r. Oprawa miękka, stron 256.


W studniach położonych niedaleko miasteczka New Milford w Connecticut pojawia się woda o dziwnym zapachu i żółtozielonkawym zabarwieniu. Okazuje się, że zawiera nieznane nauce mikroorganizmy. Pod ich wpływem ciało człowieka ulega budzącym grozę przeobrażeniom - pokrywa się sztywnym pancerzem złożonym z rybich łusek. Małżeństwo Bodine'ów, którzy pierwsi natrafili na niezwykłą wodę, znika w zagadkowych okolicznościach, w okolicy dochodzi do przerażających zbrodni.

Sam opis książki mnie zainteresował, była ona 3, którą wzięłam do ręki i zastanawiałam się co wybrać, padło na nią, ale nie do końca jestem przekonana czy to był akurat dobry wybór. 
Początek bardzo dobrze zapowiadał całą treść, jednak im głębiej brnęłam tym bardziej rosło moje rozczarowanie. Było parę śmiesznych scen, fragmenty z kotem Shelly'm dobrze wkomponowane i z humorem. Opis hydraulika, głównego bohatera, Masona, dokładnie zarysowany.
Rozczarowały mnie sceny makabrycznych morderstw, za mało szczegółowe i jakoś za słabe jak na mistrza Mastertona. Koniec bestii na plus, ale w trakcie tej końcówki wyobrażałam sobie nieco inny koniec. No i wyjaśnienie skąd ta "skażona" woda się wzięła, takie nie do uwierzenia...Choć wyjaśnianie i zagłębianie się w historię studni było przekonujące i miałam ochotę na więcej szczegółów.
Czytając "Studnie piekieł", w większości czasu miałam poczucie, że stoję obok bohaterów, a czasem nawet, że wczuwam się w rolę tak bardzo, że biorę udział w całym tym wydarzeniu i bawię się w detektywa.
Ogólnie mówiąc jestem nieco rozczarowana treścią i naciągniętymi niektórymi wątkami, myślałam, że będzie zaskakująco, w sumie było, bo koniec zrobiłabym zupełnie inny niż autor. 
Nie jest to pozycja obowiązkowa, którą należy przeczytać kochając Mastertona, ale kto ma ochotę niech weźmie w ręce i zanurzy się w lekko mrocznym świecie :)


Lubicie G.Mastertona?
Jakie książki są Wasze ulubione?
Co aktualnie czytacie?

Buziaki :*

12 komentarzy:

  1. Nie przepadam za Mastertonem, bardzo dużo brutalności wkłada w swoje książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. też postanowiłam poczytać trochę w tym roku :D bo tak to czytam tylk jakieś chemiczne/fizyczne książki potrzebne na studia :D wczoraj akurat skończyłam czytać Pokolenie Ikea ; d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdziłam w necie co to za książka i jednak nie dla mnie ;) a Tobie się podobała?

      Usuń
  3. Nie znam jego twórczości akurat, ale uwielbiam horrory i krwawe książki (oraz filmy :D). Aktualnie czytam sagę Georga R.R. Martina. Uwielbiałam trójcę Mai Lidii Kossakowskiej o aniołach - polecam z czystym sumieniem, piękna fantastyka z dozą humoru i brutalności. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martina nie znam, ale Kossakowska coś mi w uszach bębni :) z chęcią się za nią rozejrzę

      Usuń
  4. Zaczytywałam się kiedyś tym autorem, nawet ten jego erotyczny poradnik przeczytałam. Niemniej najbardziej podobały mi się "Szary diabeł" i "Walhalla" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat tych tytułów nie miałam jeszcze

      Usuń
  5. Lubię horrory G.M :) teraz czytam Okularnik - Katarzyna Bonda !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego nie czytałam, ale miał dobre np. Walhalla. Uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego autora akurat średnio lubię. Preferuję różne książki, ale ostatnio prym wiedzie kryminał :) Lubię książki Lackberg, są ciekawe i łatwo się je czyta. Ciekawą pozycją jest także Zaginiona Dziewczyna Gillian Flynn, na której podstawie nakręcony został film :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też sporo czytam, ale nie przepadam za tego typu książkami :P

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.