poniedziałek, 15 lutego 2016

Ulubieńcy stycznia

Cześć!
Zapomniałam, że na blogu jeszcze nie było ulubieńców stycznia, więc od razu biorę się za pokazanie moich ulubionych kosmetyków, które bardzo często mi towarzyszyły w poprzednim miesiącu.



Na początek coś do włosów.
Do mycia świetnie się sprawdził szampon prowansalski regeneracyjny Planeta Organica, był delikatny, a zarazem bardzo dobrze zmywał z moich włosów żel i inne takie, nie podrażnił skóry.
Utrwalenie fryzury gwarantował mi żel mocny w sprayu Hegron, obecnie mam już drugie opakowanie i nie zamienię na nic innego.



Popołudnia w pracy bywają męczące, szczególnie dla moich stóp. Wtedy na ratunek przychodziła kąpiel do stóp z solą morską i algami "Morska Bryza" Avon, nawet przyjemny zapach, stopy wypoczęte i odświeżone, do tego miękkie w dotyku.



W kwestii makijażu nieodłącznym elementem w styczniu był tusz do rzęst Rimmel Wonder'Full, mój ulubieniec,  którego na razie nic nie przebiło. Dodatkowo często stosowałam korektor rozświetlający Joko (J110), dawał lekkie rozświetlenie i dość dobrze krył cienie pod oczami, dla mnie w sam raz.



Jakich mieliście ulubieńców w styczniu?

Buziaki :*

28 komentarzy:

  1. ja stale uzywam te same kosmetyki, jakos mam slabosc do rzeczy juz wyprobowanych

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twoich ulubieńców znam jedynie kąpiel do stóp i tusz Rimmela. Jednak nie należą oni do moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... zaciekawił mnie ten korektor pod oczy, ostatnio mam straszne since ://

    OdpowiedzUsuń
  4. oj nic nie znam z Twoich ulubieńców ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczególnie zainteresował mnie szampon prowansalski Planeta Organica :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczególnie zainteresował mnie szampon prowansalski Planeta Organica :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kąpiele do stóp to świetny kosmetyk na szybki relaks gdy nie mamy za wiele czasu na zabawę w domowe spa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam tusz - był całkiem okej, chcociaż taki sam efekt albo i lepszy daje moim zdaniem żółty tusz z lovely :) Reszty nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam nic z opisanych produktów ;)
    Zapraszam na konkurs

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam tę serię do stóp z Avonu! szczególnie peeling i krem - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten szampon i nawet moje kapryśne włosy go lubiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety ten szampon mi bardzo obciążał włosy więc go nie polubilam. Ale kąpiel do stóp z AVON jest świetną ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem tego szamponu. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem tej kompieli z Avon :) Jak ja dawno u Ciebie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajni ulubieńcy, oprócz szamponu którego za bardzo nie lubię :p
    Co powiesz na wspólną obserwację ?- zacznij a ja się zrewanżuje
    Zapraszam również do konkursu który sama organizuję na moim blogu

    magicworldprincesscarmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim ulubieńcem jest puder, o którym dzisiaj napisałam post :) Buziak na miły dzień :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja mama bez tego gel sprayu nie wyobraza sobie zycia :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim odkryciemm styczniowym była kredka do ust z GR :) nie długo będzie recenzja na moim blogu:) zapraszam!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten tusz z Rimmel powodował u mnie łzawienie.Widzę u Ciebie ciekawy korektor,muszę go sobie kupić

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś tylko ten tusz, był okej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten mocny żel kiedyś fryzjerka dała mi na włosy i nie mogłam go zmyć przez ponad tydzień... :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ciekawa tuszu do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Avon ma całkiem dobre produkty do stóp. Tego co pokazujesz nie znam, ale mam kilka innych i też jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców, ale jestem ciekawa tego szamponiku :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam tylko tusz z Rimmela, i był taki łoo dla mnie :) Ale też nie taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie chyba w styczniu nic jakoś nie urzekło nad wyraz. Te kąpiele do stóp z Avonu bardzo lubię. Obecnie używam wersji czekolada z granatem.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.