niedziela, 20 marca 2016

Masterton i Mankell, czyli co czytałam w lutym

Cześć!
Jakoś z opóźnieniem przychodzę z tym wpisem, ale jak zaczęłam taki cykl to muszę się go trzymać. W styczniu były 3 pozycje przeczytane (KLIK). Jak widać, w tym miesiącu również pojawia się Masterton, ale i również Mankell, dzięki któremu chyba zacznę lubić kryminały, no i dzięki osobie, która mi go poleciła :)

1. Graham Masterton "Strach"
Wydawnictwo Albatros
Stron 288
Cykl Rook (tom 3)
"Rafael Diaz, nowy uczeń w klasie specjalnej Jima Rooka, przeprowadza na grupie uczniów oparty na magii rytuał Majów. W ten sposób pragnie uwolnić ich od wszelkich lęków. Niestety jeden z uczestników obrzędu zapada w śpiączkę, a z rąk nieznanego zabójcy ginie oczyszczona przez Rafaela dziewczyna. Jedynym tropem, jakim dysponuje policja, są onyksowe paciorki znalezione przy zwłokach..."

Wyobrażacie sobie życie bez strachu? Jest to w ogóle możliwe, aby niczego się nie bać? Co daje nam poczucie strachu? Cokolwiek - pająki, nocne koszmary, zjawy w szafie, śmierć... Co by się stało gdybyśmy niczego się nie bali? Na te wszystkie i inne pytania odpowiedź znajdziecie w tej właśnie książce! Trzyma w napięciu od początku do końca, świetnie pokazany rytuał Majów, genialnie ukazane rozważania dotyczące lęku. Nie sądziłam, że tak bardzo mnie wciągnie i tak szybko ją skończę, aż żal, że nie jest grubsza. 
POLECAM






2. Henning Mankell "Piąta kobieta"
Wydawnictwo W.A.B.
Stron 504
Cykl Komisarz Wallander (tom 6)
"W algierskim klasztorze ginie z rąk fundamentalistów islamskich szwedzka turystka. Jej śmierć zostaje zatuszowana, córka ofiary dowiaduje się o niej niemal przypadkiem. Rok później, we wrześniu 1994, w okolicach Ystad zostaje dokonanych kilka tajemniczych, makabrycznych morderstw. Dlaczego ginie w męczarniach spokojny starszy pan, poeta i ornitolog? Właściciel kwiaciarni? A potem pracownik naukowy? Do akcji wkracza Kurt Wallander, ale jego zespół czeka trudne zadanie - między ofiarami brak jest związku, ślady prowadzą donikąd. Kolejna, aż do ostatniej strony trzymająca w napięciu, mroczna powieść Henninga Mankella to doskonałe studium psychologiczne mordercy i ofiary, skłaniające do refleksji nad istotą przemocy i sprawiedliwości."


Przeraziło mnie trochę 500 stron, ale przeczytałam je dość szybko jak na czas jakim dysponowałam. Początek mnie nie zachwycał i nie sprawiał, że chcę więcej, wręcz mnie cofało, ale to już pewnie dlatego, że kryminałów nie lubię (nie lubiłam). Polecił mi go jednak znajomy, więc "musiałam" spróbować i sprawdzić czy rzeczywiście jest tak dobry jak się dowiedziałam. 
Cała akcja opisana z boku, obserwujemy całą sytuację i wyrabiamy sobie zdanie o mordercy. Stopniowo dowiadujemy się kto za tym wszystkim stoi, jednak sam komisarz Wallander do końca nie chce wierzyć w to co przychodzi mu do głowy...
Pokazanie przemocy wobec kobiet i bezkarności sprawców, wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę...Kryminał, który warto przeczytać.
POLECAM




Trzecią pozycją był również Henning Mankell z tytułem "Powrót nauczyciela tańca". Ilość stron podobna, jednak ten kryminał już nie dla mnie, mdło na początku, co mnie skutecznie zniechęciło. Przeczytałam kilka stron i na tym się skończyło, nie dla mnie, ale może komuś innemu się spodoba.


Luty był słaby, ale minimum 1 książka na miesiąc jest :D w marcu chyba też będą 2, bo dopiero drugą zaczęłam czytać.

Jak u Was z czytaniem? 
Macie na to czas?

Buziaki :*

środa, 16 marca 2016

Denko lutego

Cześć!
Wpadam dzisiaj na szybko z pustakami ;) Potem szykuję się do pracy :)


Nie ma tego dużo, jakoś zużycia ostatnio wolniej mi idą...



1. BeBeauty - Kremowy żel pod prysznic Kokos i Melon - czytałam, że te żele robią furorę ze względu na zapach, skusiłam się na tą wersję dzięki mamie, bo sama nie umiałam się zdecydować no i to nie był dobry wybór... zapach bardziej melonowy niż kokosowy, duszący, drażniący mój nos, a od połowy butelki już mnie mdlił, więc wykończył go mąż, ja nie dałam rady :P
2. Avon - Mydło w płynie
3. Avon - Płyn do mycia ciała i kąpieli dla dzieci
4. Ekoa - Peeling solny do ciała Kwiatowa Symfonia - działanie bardzo mi się podobało, jednak wydajność skreśliła go na kolejny zakup



5. BeBeauty - Szampon do włosów - okazał się totalną porażką, nigdy więcej!
6. Safina - Żel do włosów 
7. Hegron - Żel w sprayu - mój hit od zawsze!



8. Avon - Kąpiel do stóp - bardzo ją polubiłam, zawsze po pracy moczyłam sobie stopy z jej dodatkiem, po niej były miękkie i wypoczęte
9. Eveline Cosmetics - Delikatny drobnoziarnisty peeling do twarzy - saszetka wystarczyła na 1 użycie, delikatny masaż twarzy, przyjemnie gładka skóra i nie ściągnięta
10. Avon - Preparat do demakijażu - miał nie szczypać i nie podrażniać oczu, a było zupełnie odwrotnie, do całej twarzy się nadawał, ale pozostawiał tłustą warstwę, nie kupię więcej
11. Avon - Cherish - perfumetka, bardzo ładny zapach, choć niezbyt trwały, ale wiosenny i świeży



To by było na tyle co wykończyłam w lutym, a marzec wcale lepszy się jakoś nie zapowiada :P

Buziaki :*

piątek, 4 marca 2016

Projekt trnd - Ariel&Lenor

Cześć!
Wczoraj dotarła do mnie paczka od trnd.com/pl, a w niej spory zestaw do prania.

Do własnego użytku: 
• 1 opakowanie kapsułek do prania Ariel 3 w 1 Mountain Spring (15 szt.) 
• Płyn do płukania Lenor Gold Orchid (1200 ml) 
• Przewodnik projektu 
• Książeczka „Badanie opinii” 
• List powitalny 

Do przekazania innym: 
• 20 saszetek z trzema kapsułkami Ariel 3 w 1 
• 20 saszetek płynu do płukania Lenor Gold Orchid (50 ml) 
• 20 ulotek 



Już wcześniej miałam styczność z kapsułkami Vizir Go Pods i z nich nie byłam zadowolona (recenzja tutaj). Pora na zestaw od Ariel i Lenor i jestem bardzo ciekawa jak wypadną, gdyż ani kapsułek Ariel nie używałam, ani płynu do płukania Lenor.

Ariel i Lenor: Doskonałe połączenie, które pozwala uzyskać nieskazitelną czystość i niezwykłą świeżość ubrań. 


Kapsułki Ariel 3 w 1 Mountain Spring 
Piorą, usuwają plamy i nadają tkaninom blask. 
Zawierają optymalną ilość detergentu bez konieczności odmierzania. 
Zapewniają doskonałe efekty piorące, nawet w temperaturze 30°C. 
W przypadku wody o niskiej i średniej twardości oraz słabo i średnio zabrudzonego prania wystarczy użyć jednej kapsułki. 
Opakowanie zawiera 15 kapsułek. 
Stanowią one idealne połączenie z płynem do płukania tkanin Lenor. 



Superskoncentrowany płyn do płukania Lenor Gold Orchid 
Jest dostępny w wielu wariantach zapachowych, które odpowiadają różnym nastrojom. 
Zapach Gold Orchid to uwodzicielska kompozycja z nutami wanilii. 
Nadaje ubraniom wyjątkową miękkość, zapewniając Ci uczucie komfortu. 
Wystarcza na 48 prań przy użyciu 25 ml płynu. 
Technologia FreshlockTM zapewnia ubraniom długotrwałą świeżość, nawet do 12 h.


Dla każdej osoby, z którą rozmawiam mam do rozdania 1 zestaw składający się z saszetki Lenor, która wystarczy na dwa płukania, opakowanie z 3 kapsułkami oraz ulotkę informacyjną.


Kto się również dostał do grona testujących?
Używacie kapsułek do prania?
Za jakiś czas spodziewajcie się mojej opinii o tym zestawie :)

Buziaki :*

środa, 2 marca 2016

Yankee Candle Egyptian musk

Cześć!
Dłuższy czas nie paliłam wosków, jakoś nie miałam czasu ani natchnienia, ale nadrabiam zaległości i wpadam z nowym zapachem.


Yankee Candle Egyptian musk



Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Aromat uwodzicielskiego piżma połączonego ze szczyptą wanilii i drzewa cedrowego.


Ogólnie rzecz ujmując, zapach prawie idealny dla mnie. Uwielbiam wszystko co ma w sobie dodatek wanilii.


Tartę tą standardowo podzieliłam sobie na 4 kawałki i ta intensywność zapachu mi odpowiada. Przez folię wybija mi się wanilia i drzewo cedrowe. Podczas palenia stopniowo uwalnia się jeszcze delikatny zapach piżma, co sprawia, że kompozycja jest idealna!
Zamykam oczy i od razu przenoszę się do Egiptu, na te piaski, wydmy, pustynie. Jest ciepło, otulająco i miło. Zimą przenoszę się do ciepłej krainy, a jeszcze jak palę go z rana to do wieczora jestem w Egipcie :)


Egyptian musk jest delikatny, nie drażni nam nosa i nie powoduje bólu głowy.

Tartę tą możecie zakupić m.in. w sklepie Goodies.pl (klik)

Miał ktoś z Was ten wosk? 
Podobał się?

Buziaki :*

p.s.
przypominam o rozdaniu, który trwa na blogu od wczoraj jak i na fb :)



wtorek, 1 marca 2016

Rozdanie z okazji Dnia Kobiet!

Cześć!
Długo nie było żadnego rozdania, więc pora nadrobić zaległości!

Do wyboru będą 4 nagrody, a zwycięzców 2!


Opis nagród:
1. Duży naszyjnik z trójwymiarowymi kwiatami w różnych kolorach złota - białym, żółtym i różowym (biżuteria hipoalergiczna)
2. Naszyjnik krótki (dł. 42-51 cm), połączenie czarnych tasiemek i metalowych elementów w kolorze złota
3. Dwustronna czarno-biała torebka na długim regulowanym pasku z 2 funkcjonalnymi przegrodami, materiał PVC, wymiary torebki 24 x 4 x 18,5 cm, długość paska 64-126 cm
4. Kosmetyki:
- puder prasowany luxe (odcień fair silk)
- profesjonalny korektor zmarszczek z molekułą A-F33
- pędzelek do nakładania maseczek
- wosk Yankee Candle season of peace

REGULAMIN:
1. Rozdanie trwa od 1 marca 2016 do 13 marca 2016
2. Zwycięzców będzie 2 (1 na blogu i 1 na fb)
3. Zwycięzców wybiorę i ogłoszę dnia 14 marca, na zgłoszenie się będę czekała 2 dni, po tym czasie nagroda przepada!
Zwycięzca będzie podany w tym poście na samym dole strony.
4. Nagrodę wysyła sponsor nagrody, czyli JA, w ciągu 2 tygodni od otrzymania danych do wysyłki (z przyczyn losowych może się wydłużyć o max 1 tydzień)
5. Adres e-mail podawany jest w celu weryfikacji, kiedy to zwycięzca zgłosi się po odbiór nagrody poprzez maila
6. Niniejszy konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19.11.2009 r.  o grach hazardowych (Dz.U.09.201.1540 z póz. Zm.)

Aby wziąć udział w rozdaniu na blogu należy:
- być publicznym obserwatorem mojego bloga http://anaa-anaa-86.blogspot.com/ 
- udostępnić informację o rozdaniu na swoim blogu w postaci baneru lub na fb
                                                 baner


Zgłosić się według wzoru:
obserwuję jako:
udostępnienie:
e-mail:
wybieram nagrodę nr:

Powodzenia!

...................................................................................................................................................................

ZWYCIĘZCA!!!
Czekam do 16 marca do północy na maila z adresem do wysyłki nagrody, inaczej ona przepadnie!
Mój e-mail: anianiezgodka@interia.eu

GRATULACJE!

Nowości lutego!

Cześć!
Dawno mnie nie było, chyba ze 2 tygodnie...
Wpadam zatem dzisiaj z nowościami jakie się u mnie pojawiły w lutym :)


Biedronka :)
- Loreto Salon Super mocny żel do włosów
- Lirene Peeling gruboziarnisty



Od znajomej:
- Rimmel Podkład rozświetlający Wake Me Up odcień 100 Ivory
- Rimmel Tusz Wake Me Up



Drogeria:
- Joanna Żel pod prysznic



Avon:
- Woda perfumowana Dreams
- Planet Spa Odżywczy peeling do rąk i stóp (uwielbiam)
- Planet Spa Nawilżający olejek do włosów
- Planet Spa Ujędrniające serum do szyi i dekoltu
- Planet Spa Wygładzająco-oczyszczająca maska do twarzy
- Żel pod prysznic Amazon Jungle
- Perełki CC wyrównujące koloryt skóry



FM:
- Perfumy nr 408
- Perfumy nr 241
- Automatyczna kredka do oczu Icy Amethyst
- Pyłek do kąpieli



Zakupy na FB Opiniuj Kosmetyki:
- Torebka malinowa
- Maska na bazie białej glinki do twarzy i ciała
- Kolczyki
- Gratis - pierścionek i błyszczyki do ust me now nr 06 i 14





Wygrana na blogu Czytamy sobie...:
- Album na zdjęcia
- Owieczka



To już wszystko co nowego do mnie zawitało, w marcu już będą przybywać kolejne nowości :)

Co nowego u Was?

Buziaki :*