wtorek, 3 stycznia 2017

Weź sprawy w swoje ręce, czyli...

Cześć!

Plan na ten rok jaki mam to zmiana ludzi, którymi się otaczam, dokładniej chodzi o ludzi, którzy wprawiają mnie w zły nastrój delikatnie sprawę ujmując. Toksyczni znajomi nie są mi do niczego potrzebni, już Sylwester pokazał mi, że jest wielu ludzi dookoła, którzy mają pozytywne nastawienie do życia i to takimi osobami chcę się otaczać. 

Rzadko czytam książki motywacyjne, wychodzę z założenia, że jeśli chcemy coś zmienić to musimy się do tego zabrać, żadne "gadki szmatki" nie mają tu znaczenia. 
Nowy rok to zawsze jakieś postanowienia, albo uda nam się je spełnić albo nie, wszystko zależy tylko od nas. Nie zawsze obrane przez nas cele okazują się trafne, człowiek jednak istota myśląca potrafi wyciągać wnioski z porażek. 

Dzięki wydawnictwu Galaktyka, trafiła do mnie książka pod prostym tytułem "Weź sprawy w swoje ręce. Czyli o tym, że przyjmując odpowiedzialność, zmieniasz wszystko", której premiera wypada akurat na dzisiaj, czyli 3 stycznia 2017 r.


John Izzo w książce Weź sprawy w swoje ręce podpowiada, w jaki sposób możemy wpłynąć na poprawę swoich perspektyw zawodowych, funkcjonowania lokalnych społeczności i relacji międzyludzkich, a także sprawić, by cały świat stał się lepszy. Autor podaje siedem inspirujących zasad, dzięki którym każdy może dokonywać pozytywnych zmian. Udowadnia, że wszystkie problemy, począwszy od kwestii dotyczących naszego życia osobistego i trudności zawodowych, a skończywszy na najbardziej doniosłych zagadnieniach społecznych, można rozwiązać, jeśli tylko każdy z nas przejmie inicjatywę, zamiast czekać, aż zrobią to inni. Kiedy zdamy sobie sprawę z własnej mocy sprawczej, staniemy się szczęśliwsi, spokojniejsi i silniejsi. 

Faktycznie postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce, bardzo szybko był ku temu impuls. Nie zamierzam teraz czekać aż ktokolwiek zrobi coś za mnie, działam mając na uwadze odpowiedzialność za to co zrobiłam by zmienić najpierw swoje życie na lepsze, potem jak się uda, by odmieniło się życie najbliższych mi znajomych i rodzinie. Chcę tworzyć swoje życie, a nie być ofiarą wyborów innych ludzi. 

Książkę czyta się tak lekko i szybko, że nie pamiętam kiedy dobrnęłam do końca! Wielkie sprawy zaczynały się od działań jednostek, niemożliwe stawało się możliwe, a czytając o osobach, które osiągnęły wyznaczony cel wydaje się być to bardzo proste, co w rzeczywistości wcale takie nie jest, bo aby coś osiągnąć trzeba oddać się temu w całości, nie poddawać się, gdy pojawią się trudności tylko dążyć do zmian.



Na koniec każdego rozdziału John B. Izzo przedstawia praktyczne wskazówki, którymi powinniśmy się kierować. Dużo ludzi idzie na łatwiznę szukając wymówek aby nie brać odpowiedzialności za zmiany, których sam oczekuje, nikt za ciebie nic nie zrobi, musisz zacząć najpierw od siebie i od najbliższego otoczenia.

W tekście bardzo wyraźnie rzuciły mi się w oczy pewne słowa, które w sam raz pasują na podsumowanie tej książki, zacytowane przez autora, a wypowiedziane przez zmarłego mistrza tenisa Arthura Ashe: "Aby osiągnąć sukces, zacznij tu, gdzie jesteś, wykorzystaj to, co masz i rób wszystko co możesz". To będzie moja dewiza na ten rok :)


Nie sądziłam, że książka okaże się tak dobra i zmotywuje mnie jeszcze bardziej!


Wydawnictwo Galaktyka
Oprawa miękka
Stron 208
Cena 29,90 zł

Czytacie książki motywacyjne?
Zagłębiacie się w psychologię?
Działacie i zmieniacie swoje życie czy czekacie aż ktoś inny za was coś zrobi?

Buziaki :*

15 komentarzy:

  1. Ja nie sięgam po tego typu książki. Najważniejsza jest silna wola i chęć zmiany

    OdpowiedzUsuń
  2. Od czasu do czasu czytam takie książki :) Ta wydaje się być bardzo motywująca do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię czytać motywujące posty na blogach to mnie nakręca do działania :) Pozdrawiam Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytałabym ta książkę. Nie warto otaczać sie toksycznymi ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czytać książki tego typu, ale niestety nie działają na mnie jakoś szczególnie motywująco, jestem dość oporona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie lubię takich książek ale może kiedyś się przekonam!
    Na moim blogu trwa właśnie konkurs, aż 6 osób wygrywa! - zapraszam do udziału! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna książka, każda motywacja jest mile widziana, a początek roku to idealny okres na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zapoznałabym sie z tą pozycją

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę polować na książkę mojej bibliotece. Może się wkrótce pojawi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie, zawsze trzeba liczyć tylko na siebie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej książki ale bardzo mnie zaciekawiła. A stwierdzenie "Aby osiągnąć sukces, zacznij tu, gdzie jesteś, wykorzystaj to, co masz i rób wszystko co możesz" jest bardzo dobrze powiedziane, nie ma na co czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie, ale czas chyba nadrobić straty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie, ja też się do tego pomału przymierzam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze trzeba liczyć tylko na siebie...

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.