czwartek, 14 lipca 2016

Paweł Lisicki "Przerwa w pracy"

Hej!
Jestem w małym szoku, myślałam, że w czerwcu przeczytałam 2 książki, a tu się okazuje, że tylko 1! Ale na poprawę humoru swojego, w lipcu jest lepiej, bo skończyłam już 3 książki :) Wiecie, że główną moją miłością są horrory, ale doszłam do wniosku, że istnieją jeszcze inne gatunki, po które warto sięgnąć i nie zamykać się w jednym świecie.

Paweł Lisicki "Przerwa w pracy"


Wydawnictwo Zysk i S-ka
Stron 294
Oprawa broszurowa ze skrzydełkami
Format 14,5 cm x 20,5 cm
Rok wydania 2009

O autorze:
Paweł Lisicki, ur. w 1966 r., eseista, publicysta, tłumacz, redaktor naczelny dziennika "Rzeczpospolita". Autor zbiorów esejów: Nie-ludzki Bóg (1995, 2007), Doskonałość i nędza (1997, 2008, książka uhonorowana przyznawaną przez Ossolineum Nagrodą im. Andrzeja Kijowskiego), Punkt oparcia (2000), Powrót z obcego świata (2006) oraz dramatów: Jazon (2001) i Próba (2005). Przetłumaczył z niemieckiego m.in. Heideggera i narodowy socjalizm Victora Fariasa oraz Zaćmienie Boga Martina Bubera. Publikował artykuły polityczne i szkice literacko-filozoficzne w najważniejszych gazetach i periodykach takich jak: "Rzeczpospolita", "Gazeta Wyborcza", "Dziennik", "Wprost", "Znak", "Fronda".

O książce:
Polska późnych lat 90. Tomasz B., dziennikarz i publicysta podupadającego tygodnika, otrzymuje od szefa propozycję wyjazdu do Wiednia na wielką konferencję poświęconą modnym tematom współczesności: prawom człowieka, pokojowi, ekologii. Nie spodziewa się, że zostanie mimowolnym bohaterem międzynarodowej afery, a całe jego dotychczasowe życie rozpadnie się niczym domek z kart. Czy lekarstwem na uwolnienie się od świata pełnego obłudy, którego on sam jest częścią, będzie spotkanie miłości życia? Czy wręcz przeciwnie, owo nagłe uczucie jaskrawiej jeszcze pokaże słabość Tomasza? Słabość człowieka współczesnego? Jak zachowa się bohater, gdy stanie w obliczu ostatecznego wyboru?

Ode mnie:
Nie wiem co sądzić o tej książce. Jest to trochę thriller, trochę powieść sensacyjna, trochę kryminał, lekki romans... Wszystkiego po trochu. Przyznam szczerze, że książkę czytało mi się ciężko, nie przywykłam do takiego języka, polityka to nie mój świat. 
Jedno co mnie zaciekawiło, to wplątanie Tomasza w aferę, choć cała akcja dość długo się rozwijała, co już stawało się nudne. Dał się łatwo zmanipulować, nie potrafił się zdecydować czyją stronę chce trzymać. W jednej dłoni ma ukochaną Nataszę, której bardzo chciał zaimponować i w myślach rozbierał, w drugiej możliwość zarobienia dużych pieniędzy w zamian za pomyślną reklamę pewnego projektu, który od początku budzi kontrowersje. 


Można rzec, polityczny misz masz. 
Książka na koniec zmusza do myślenia, upewnia nas w tym, że pieniądze szczęścia nie dają... Za każdym razem nie byłąm w stanie przewidzieć co będzie się dalej działo, ale za to postać Tomasza B. była tak dokładnie pokazana, że czasami miałam ochotę go zastrzelić :P Wkurzał mnie okropnie, ale widocznie taka jego rola. 
Polecam jeśli ktoś lubi takie książki. Mnie nie powaliła z nóg, ale doczytałam do końca, bo byłam ciekawa jak to wszystko się potoczy.



Co sądzicie o tej książce?
Ktoś czytał tą lub inną Pana Lisickiego?

13 komentarzy:

  1. Nie znam kompletnie, ze współczesnych polskich uwielbiam Miłoszewskiego i przymierzam się do Bondy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam Pana Lisieckiego, ale mnie zaciekawił :)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej książki, ale Twoja recenzja mnie zaciekawiła i chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam w ogóle tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś czuję, że się nie polubię z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa pozycja, warto się z nią zapoznać
    zapraszam do obserwowania http://fantastic-brand.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka nie dla nas ale pewnie znajdzie swoich fanów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego pisarza, może kiedyś sięgnę po tą książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy o niej nie słyszałam ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ja autora nie znałam, od czerwca umilam sobie wieczory Lacberg, jestem w połowie jej serii ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.