środa, 3 lipca 2013

"Idealna gładkość" :)

Witajcie :)
Post miał być wczoraj,ale niestety nie dałam rady nic normalnego skleić. Wpadam na szybko i lecę do ogrodu póki mam pogodę, dziś w planie zamrozić szpinak i zrobić szczaw do słoików, następnie porozsadzać buraczki i być może zabrać się za pietruszkę :) Ambitny plan,ale może wypali, do tego mąż mi się rozchorował i popędził do lekarza.

Dziś będzie coś na czasie, czyli Nawilżający żel do golenia "Idealna gładkość" Avon. 


OD PRODUCENTA:

SKŁAD:

WYGLĄD:


MOJA OPINIA:
Żel zamknięty w miękkiej plastikowej tubce o pojemności 150 ml, z zamknięciem typu "klik" i to bardzo porządnym! Żel zużywa się do końca, nie ma opcji, aby coś zostawało w tubce, konsystencja jest odpowiednia, pod koniec wystarczy mocniej trzepnąć i reszta zawartości jest na naszym ciałku. Przyjemnie pachnie. Skóra rzeczywiście jest gładka,miękka i nawilżona, że nie trzeba używać balsamu! Przy moim częstym goleniu - nóg,pach i okolic bikini, czyli co jakieś 3 dni, wystarczył na ponad miesiąc, więc jest bardzo wydajny. Polecam z czystym sumieniem, sama już zakupiłam kolejne opakowanie! Jeszcze nie było nic bardziej odpowiedniego i nie podrażniającego czy wysuszającego niż ten żel. 

Cena regularna to 15 zł (9,99 zł w promocji)


Co o nim sądzicie? Może macie lepsze produkty do pozbywania się włosków?

17 komentarzy:

  1. ja jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o takie produkty może kiedyśsięskuszę na ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli dzisiaj jestes na wysokoch obrotach :)
    Tego ogródka tak strasznie Ci zazdroszczę ( ale nie rzucam uroku, niech pięknie wszystko rośnie) choć wiem ile trzeba pracy włożyć żeby to wszytko miało ręce i nogi :)
    Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za zdjęcie ciasta z mojego przepisu
    Niech galeria zdjęć fanów na FB sie rozwija:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak,mam co robić,ale tak zazwyczaj ze 3 dni w ogródku siedzę,bo z dziećmi jak "ogon" to latam z domu do ogródka,bo to pić,siku,jeść itp :P ale do jutra mam zamiar skończyć :)

      Usuń
  3. Chyba się skusze i spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ja Ci zazdroszczę tego ogródka, no!
    Fajny żel. Ma zarąbisty kolor :D
    ja takich kosmetyków nie używam, wystarcza mi żel pod prysznic. A do nóg depilator i balsam nawilżający ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do dzisiaj atrakcyjny i pełen roboty dzień - faktycznie, pogoda dzisiaj wyjątkowo sprzyjająca po wczorajszej dość porządnej burzy. :)
    Dużo zdrowia dla męża! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem zadowolona z tego zwykłego z Rossmanna,kosztuje coś koło 7 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki? bo ja dawno w Rossie nie byłam :/

      Usuń
  7. szczerze to nie używam takich rzeczy, mi wystarczy zwykły balsam do ciała ii .. jadę ;D skóra potem jest mega gładziutka ;)
    obserwuję , loveandvanillascent .
    ŻYcz mężowi zdrowia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z balsamem próbowałam i nie dla mnie ;)
      dziękuję za zdrówko dla męża :*

      Usuń
  8. jakoś nie przepadam za avonem. kiedyś sto lat temu miałam jakiś produkt skin so soft i z tego co pamiętam to pięknie pachniał i tylko tyle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda,że nie pamiętasz co to było :/
      ja z tej serii SSS bardzo sobie ceniłam peeling do ciała,ale niestety chyba go nie produkują :(

      Usuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.