poniedziałek, 17 października 2016

Serum przeciwzmarszczkowe Liftingująca radiofrekwencja RF - Bielenda

Cześć!
Obiecałam być częściej i staram się to zrobić :) Dziś przychodzę do was z recenzją serum, które już dość dawno mi się skończyło, a zapomniałam o nim napisać.

Profesjonalna Terapia Wieku Liftingująca Radiofrekwencja RF 
Serum przeciwzmarszczkowe dzień/noc - Bielenda


Innowacyjne serum z aktywnymi kapsułkami liftingującymi do cery dojrzałej działa jak aktywator sygnałustymuluje komórki skóry do produkcji kolagenu. Liftinguje skórę, przywraca jej gęstość i młodzieńczą strukturę, redukuje zmarszczki, optymalnie nawilża. Skóra jest gładka, jędrna, ładnie rozświetlona, kontur twarzy wymodelowany.

Działanie
Cyclopetide 5 to unikalny cykliczny peptyd nowej generacji , który w sposób inteligentny naśladuje naturalne procesy regeneracyjne skóry i przyspiesza cykl jej odnowy. Działa z najwyższą precyzją: wysyła cykliczne sygnały do komórek skóry i nakazuje im rozpoczęcie tworzenia nowego kolagenu, czyli odbudowę cyto szkieletu twarzy. Jego cykliczność zapewnia wysoką selektywność ukierunkowaną na pożądany cel biologiczny – naprawę i odbudowę komórek skóry.
Inteligentne Kapsułki Retinolu tworzą unikalny system kontrolowanego przenikania składników aktywnych w głąb skóry. Stopniowe dawkowanie pozwala na większą skuteczność działania składnika w zadanej komórce skóry. Kapsułki tworzą na skórze film zapobiegający utracie wody, dzięki temu zapobiegają wiotczeniu skóry, wygładzają zmarszczki, rozjaśniają i rozświetlają cerę.

Efekt
SKUTECZNOŚĆ SERUM POTWIERDZONA BADANIAMI IN VIVO⃰
  1. skóra gładka i ładnie napięta 90 %
  2. redukcja zmarszczek 78 %
⃰ Test IN VIVO przeprowadzony pod nadzorem dermatologa na grupie 25 kobiet prze okres 4 tygodni.

Stosowanie
Codziennie rano i wieczorem serum wmasuj w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.
Serum możesz stosować samodzielnie ale dla osiągnięcia maksymalnego efektu rekomendujemy stosowanie serum pod krem z linii LIFTINGUJĄCA RADIOFREKWENCJA RF. Serum potęguje działanie kremu, błyskawicznie się wchłania i stanowi doskonałą bazę pod makijaż.


SKŁAD:

W składzie mamy m.in. peptydy, retinol, wyciąg z arbuza, wyciąg z wiciokrzewu czy tetrapeptydy.



Pojemność 30 ml
Cena - ok. 20-28 zł

W skład serii wchodzą również kremy przeciwzmarszczkowe dzień/noc (40+, 50+, 60+)

Serum kupiłam pod wpływem chwili i w sumie potrzeby. Zazwyczaj stosowałam same kremy do twarzy, od jakiegoś czasu do pielęgnacji stosuję również sera do twarzy, właściwie to moje drugie serum jakie używam, wcześniej używałam Norel Dr Wilsz
Podczas zakupów w ręce wpadł mi też krem przeciwzmarszczkowy, ale Odmładzająca karboksyterapia CO2, o którym napiszę kolejnym razem.


Po rozpakowaniu kartonika naszym oczom ukazuje się smukła, szklana buteleczka z pompką, w której znajduje się lekko zaróżowiony żel z perełkami. Po naciśnięciu pompki, kulki pękają i wydobywa się gęsty żel o lekkim perfumowanym zapachu. Pompka ani razu się nie zacięła, a buteleczka została opróżniona do ostatniej perełki.


Według producenta serum jest przeznaczone dla wieku 40+, jednak ja przestałam patrzeć na te przedziały, liczy się dla mnie działanie. Postanowiłam odmłodzić swoją 30-letnią buźkę :)

Metoda radiofrekwencji (fale radiowe) jest – zdaniem praktykujących ją lekarzy – bezbolesna. Podczas zabiegu pacjent odczuwa tylko lekkie rozgrzanie skóry. U osób bardziej wrażliwych na ból stosuje się delikatne środki przeciwbólowe, aby zabieg był dla nich bardziej komfortowy.

Przytoczyłam ten fragment o radiofrekwencji, ponieważ coś podobnego odczuwałam na początku używania serum. Mianowicie twarz mi się rozgrzewała, lekko czerwieniła, jednak po max 5 minutach dyskomfort mijał. Takie nieprzyjemne odczucia miałam przez tydzień, potem nie było już żadnych nieprzyjemnych odczuć. Wszystko było dobrze jeśli stosowałam serum bez przerwy. Gdy jednak przerwałam kurację na kilka dni i wróciłam do niej, dyskomfort znowu się pojawiał, ale już na 3-4 dni. Pewnie tak działa stymulowanie komórek do produkcji kolagenu.

Serum bez problemu rozprowadza się po twarzy. Żelowa konsystencja po zetknięciu ze skórą staje się wodnista, mam wrażenie, że smaruję się wodą. Podczas aplikacji dodatkowo masuję twarz, dzięki czemu kosmetyk jeszcze lepiej i szybciej się wchłania. 

Skóra jest dobrze nawilżona. Można stosować serum samodzielnie, jednak ja używałam go w połączeniu z kremem, o którym wspomniałam wcześniej. Po kilku użyciach skóra twarzy i dekoltu staje się bardziej napięta i gładka.
Perełki zawarte w żelu dają delikatny efekt rozświetlenia i rozjaśnienia cery.

Serum sprawdziło się doskonale jako baza pod makijaż, nie roluje się pod podkładem, a wręcz idealnie z nim współgra. Nie wywołuje podrażnień (pomijam te początkowe kilka dni). 


Podsumowując, nie zauważyłam w serum Bielendy żadnych wad, spodobało mi się i mam zamiar kupić kolejne opakowanie.
Nie pamiętam dokładnie na ile mi wystarczyło, ale zdaje się, że na około 2 miesiące.

Co sądzicie o tym serum?
Ktoś je używał?
Jakie inne serum do twarzy możecie polecić?

Buziaki :*

18 komentarzy:

  1. Widzę w składzie składnik podobny do formaldehydu, więc mimo tego, że fajne, to po nie nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mi się podobają wizualnie te produkty ;) Są piękne po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  3. to serum nawet po wyciśnięciu prezentuje się znacznie lepiej od propozycji nivea, super, że ma także dobre działanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Z mojej strony mogę polecić serum na noc z witaminą E - LIQ Ce. Daje świetne efekty, mam bardziej promienną i elastyczną skórę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja póki co nie przyglądam się kosmetykom przeciwzmarszczkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię produkty z takimi perełkami w środku :))

    OdpowiedzUsuń
  7. produkt wygląda bardzo interesująco - to ciekawe, że widać kuleczki a po naciśnięciu produkty wydobywa się coś jak krem :) nie znam się na radiofrekwencji RF więc na chwilę obecną w tym temacie szerzej się nie wypowiem. Bielenda ma dobre produkty. Pracowałam na nich w szkole kosmetycznej i kilka nawet mam w domu :) tego cudeńka nie używałam ale ponad dwa lata temu zachwyciło mnie serum z Farmony - intensywnie nawilżające - seria Nasycone pragnienie. Do dzisiaj pamiętam ten piękny, morski, świeży zapach. Idealnie wchłania się w skórę twarzy nie pozostawiając tłustego filmu. Wtedy wydałam za niego około 40 zł ale było warto i starczyło na bardzo długo. To mogę Ci szczerze polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam, ale prezentuje się cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już samo opakowanie do mnie przemawia, więc jak się nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj przydałoby się coś takiego : ) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda świetnie :) Na razie stosuję serum LIQ CC light. Mam po nim gładką i promienną cerę. W końcu przestałam wyglądać na wiecznie zmęczoną. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio jest moda na te "perełki" w kosmetykach, bo fajnie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też stosuję serum z Bielendy takie zielone Mezo serum i fajnie się u mnie sprawdza. Bielenda ma w ogóle fajne produkty. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nazwy w życiu nie spamiętam,ale wydaje się być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedyny powód dla którego bym go kupiła to... bąbelki wewnatrz opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezłe serum, muszę wypróbować.U mnie również pyknęła 30 stka ;) nadszedł czas na pożądnie nawilżanie. Aktualnie używam serum Bielenda Skin clinic professional aktywne serum korygujące Anti- Age dzień/ noc. To już moja druga buteleczka, niebawem o niej napiszę post ;)To serum robi naprawdę dużo dobrego zawiera w sobie 3 aktywne składniki ( kwas migdałowy, laktobionowyi witaminę B3) oprócz rozjaśniania przebarwień i redukowania niedoskonałości, pięknie ujędrnia i nawilża skórę. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi też się to serum podoba :D

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.