Georgia Cates - "Piękno bólu" /// "Piękno oddania"

Witam w sobotni wieczór :)



Dziś kolejna recenzja, tym razem 2 książki w jednej opinii. Przeczytałam jedną po drugiej i bez sensu rozdzielać to na dwa wpisy :)
"Pięno bólu" zakupiłam sama, natomiast "Piękno oddania" otrzymałam do recenzji od Wydawnictwo Niezwykłe.


Georgia Cates - Piękno bólu


stron 335
oprawa miękka
romans i erotyka

Przyznaję, że lubię historie miłosne z seksem w tle. Jakaś gra między kochankami, zasady, które ktoś zawsze chce złamać i dobry humor. Tu miałam wszystko co chciałam. Jak czytałam to mega przepadłam, nie byłam w stanie się oderwać, ale musiałam, wyspać się też trzeba :)

Zasada bardzo prosta. Umówili się na 3 miesiące miłego spędzania czasu, gdzie Jack McLachlan będzie traktował Laurelyn Prescott jak księżniczkę. Poza tym nie ma opcji żeby znali swoje prawdziwe imiona, gdyż po tym czasie Jack nie chce mieć żadnych zobowiązań. Gdy się poznali McLachlan już czuł wewnętrznie, że Laurelyn jest zupełnie inna od pozostałych 12 kobiet z którymi się spotykał. Jest zadziorna z dużym poczuciem humoru, choć ma swoje tajemnice i ciężkie życie za sobą. Otwiera się przed nim stopniowo, czuje, że nie musi przed nim udawać, jest swobodna i szczera. Z czasem okazuje się, że mimo wszystko, zakochuje się w Lachlanie i nie jest jej z tym faktem łatwo.
McLachlan rozpieszcza swoją księżniczkę na wszystkie sposoby jakie zna. Sprawia, że w łóżku Laurelyn czuje się niesamowicie i lubi mu się odwdzięczać. Chcąc nie chcąc zakochuje się w pannie Prescott jednak ciągle to uczucie wypiera i nie chce uwierzyć, że może kochać.
Przypadkowo oboje poznają swoje imiona, ale nie dają po sobie tego poznać. Ponad 2 miesiące wspólnego mieszkania sprawia, że nie chcą się rozstać. Niestety przychodzi czas by każde poszło w swoją stronę - tego wymagała zawarta między nimi umowa. Ona wyznaje mu miłość, a on? Nie robi nic! Wkurzyłam się w tym momencie. Mieli spędzić ze sobą jeszcze jeden dzień, niestety Laurelyn postanowiła odejść szybciej, nie byłaby w stanie się pożegnać. Liczyła, że on będzie próbował ją zatrzymać, tak się niestety nie stało...
Końcówka sprawiła, że płakałam. Byłam zła, że żadne z nich nie próbowało nic zrobić, odpuścili tak łatwo, jednak bardzo wewnętrznie cierpieli. 

"Całe życie wiedziałam, co to ból, ale to coś zupełnie nowego. To uczucie nie zrodziło się z czegoś złego albo wstrętnego. Ten ból ma swoje źródło w pięknie - w mojej miłości do Jacka Henry'ego McLachlana.Pozwalam sobie go poczuć. Trzymam ten ból obiema rękami tak maocno, jak tylko potrafię, bo nigdy nie chcę zapomnieć miłości, którą czuję do tego mężczyzny.Miłość do niego już zawsze będzie Pięknem Bólu."

....................................................................................................

Georgia Cates - Piękno oddania


stron 324
oprawa miękka
romans i erotyka

Początek to huśtawka emocjonalna obu bohaterów. 

Ona wróciła do swojego świata by robić karierę, którą "zawiesiła" uciekając do Australii. Cierpi ogromnie gdyż zostawiła miłość swojego życia. Każda jej piosenka mówi o Jack'u McLachlanie, nie potrafi o nim zapomnieć, jest rozdarta, stopniowo godzi się z ciężkim losem.
On szuka jej już 3 miesiące! Już nie wie co ze sobą począć. Nawet postanowił poszukać numeru 14, ale mu nie wychodzi. W końcu detektyw trafia na jej ślad! Jest szczęśliwy i nie może się doczekać spotkania. Idzie na jej koncert z prezentem, dostaje się za kulisy, staje przed drzwiami jej pokoju i co widzi? Jak ona całuje się z kolegą z zespołu, który cały koncert rozbierał ją wzrokiem!!!

Co dalej? Musicie przeczytać sami :)

Powiem, że do tego momentu działo się dość sporo. Ogrom emocji, oczekiwanie, napięcie. Później wiele spraw potoczyło się za łatwo i za szybko, seksu o wiele więcej niż w pierwszej części, którego moim zdaniem mogło być mniej. Spodziewałam się więcej trudności, chaosu, próby zdobywania się wzajemnie, trudnych wyborów.
Jedno co mnie bardzo zachwyciło to niesamowita zmiana Jack'a z zatwardziałego kawalera w kochającego do bólu faceta. Jego przemiana jest tu dużym plusem.

Niestety tak jak "Piękno bólu" mnie zachwyciło, tak już "Piękno oddania" rozczarowało. Aczkolwiek warto przeczytać aby dowiedzieć się jak dalej rozwinie się historia. Czekam na 3 część i mam nadzieję, że będzie o wiele lepsza.

"- Oddajesz mi wszystko, co twoje, a ja nie wyobrażam sobie niczego piękniejszego. Kiedyś myślałam, że będziesz dla mnie pięknem bólu, ponieważ sądziłam, że więcej cię nie zobaczę. Teraz jesteś jednak czymś zupełnie innym, moim pięknem oddania, bo oddajesz mi wszystko, kim kiedykolwiek byłeś, żeby stać się całkowicie mój."

Historia tych dwojga pokazuje nam, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od naszych wyborów. To jakie życie będziemy wiedli to nasza zasługa. Czy chcemy żyć w szczęściu i miłości, czy rozpaczy i tęsknocie? Nie wszystko jest łatwe, ale wspólne dążenie przed siebie daje wiarę i poczucie, że możemy zrobić co tylko chcemy dzięki sile naszej miłości.




Czytaliście "Piękno bólu" i "Piękno oddania"?
Jakie są waże odczucia po przeczytaniu obu książek?
Polecicie coś w podobnej tematyce?

Buziaki :*

Komentarze

  1. Nie czytałam, żadnej z książek, ale opis wygląda obiecująco 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna lektura dopisana do listy... Ech, a czasu ciągle brak :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie sięgnę po tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Można śmiało powiedzieć, że blog ten jest bardzo oryginalny, posty napisane w fajny, przystępny sposób dla czytelnika. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak najbardziej się w to zagłębię. Lektura obowiązkowa!

    OdpowiedzUsuń
  6. I na mojej liście ląduje :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.