czwartek, 26 marca 2015

Yankee Candle - Lilac Blossoms



Cześć!
Wczoraj było piękne słońce, dzisiaj deszcz... Tą mieszankę pogodową umila mi cudowny wosk Yankee Candle mający w sobie nuty bzu i lawendy. I co ja powiem na takie połączenie?


Yankee Candle - Lilac Blossoms





Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: bez, lawenda.

O zapachu
Bez kwitnie w maju i swoim uwodzącym zapachem zapowiada rychłe nadejście upałów. Lawenda to natomiast aromat najmocniej kojarzący z sierpniem. A raczej – z sierpniowymi wczasami spędzanymi w samym sercu Prowansji. Obie nuty – zebrane w spójnym, uroczym wosku Lilac Blossom – tworzą pomost spinający letnie słońce, powiew ciepłego wiatru i wakacyjne, spędzane na wolnym powietrzu wieczory. Mieszanka bzu i lawendy hipnotyzuje i zachwyca w spójnej całości – łączącej to, co wydawało się być niemożliwe do połączenia.



W sumie mówiąc jest to mój pierwszy wosk, wcześniej miałam styczność tylko z samplerami YC. 

Jak moje wrażenia?
Uwielbiam zapach bzu, w tym wosku jest z domieszką lawendy, której nie znoszę, na szczęście w ogóle jej nie czuję! Za co duży plus. Wczoraj ułamała mi się 1/3, więc odpaliłam i latałam po podwórku, okna otwarte, a zapach i tak był bardzo intensywny, wyczuwalny od południa do wieczora!
Dzisiaj odpaliłam mały kawałek, ale po paru minutach musiałam zgasić! Dosłownie parę chwil, a zapach unosił się w całym pokoju. Po wygaszeniu tego małego kawałka czuję bez już chyba 3 godzinę, aromat dopiero słabnie.


Lilac Blossoms jest bardzo intensywnym zapachem, może dusić, na szczęście nie wywołał u mnie bólu głowy ani nudności przez swoją siłę :) 

Przyznam szczerze, że gdybym przeglądała opis wosku w sklepie to bym go nie kupiła, unikam lawendy jak tylko mogę. Cieszę się, że kupiłam go w ciemno, wiem, że na długo mi wystarczy. Przywołuje piękną wiosnę, kiedy już kwitnie bez i póki nie mam go na podwórku - mam w domu dzięki temu woskowi.


Wosk można zakupić w sklepie Goodies.pl, dokładnie tu klik.


Lubicie bez i lawendę?
Mieliście już ten wosk?
Podobają Wam się kwiatowe nuty?

Buziaki :*

29 komentarzy:

  1. ostatnio wąłsnie mnie ciągnie do kwiatowych nut:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam woski a nie mam kominka, muszę w końcu kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swój kominek kupiłam w sklepie "wszystko po 4 zł i nie tylko" kosztował chyba 8 zł :)

      Usuń
  3. A ja dalej nie miałam wosków z YC :( Czekam, aż je dopadnę stacjonarnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje mi się, że polubiłabym się z tym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro jest tak bardzo wyczuwalny i mimo zawartości lawendy Ci się spodobał to czuję się bardzo zachęcona! Zwłaszcza, że ja dosłownie ubóstwiam bez :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten zapach! Jest bardzo subtelny, śmiało nawołujący do wiosny.. Jeden z ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie paliłam wosku i nie mam kominka... czuję, że jestem mało babska :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki zapach niestety nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie polubiłabym ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki zapach byłby chyba dla mnie za mocny, wolałabym jakieś cytrusowe nuty.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe czy zapach by mi się spodobał

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam zapach bzu. Ciekawe czy polaczenie z lawendą przypadlo by mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ten zapach, ale niestety rozczarował mnie. No i fakt - zapachy najlepiej się unoszą gdy okna sa otwarte

    OdpowiedzUsuń
  14. ho ho, ja już wiem że bym ten zapaszek bardzo polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię kwiatowe buty w zapachach, a bez bardzo ;) mam ten wosk, ale czeka na swoją kolej. Boję się tylko o tą lawendę bo tego zapachu nie znoszę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie znoszę lawendy i tu jej na szczęście nie czuję, więc bez obaw :)

      Usuń
  16. Lubię kwiatowe zapaszki i zapach bzu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam zapach bzu, od razu czuje się wiosnę i lato :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bez i lawenda moje ulubione połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.