poniedziałek, 30 maja 2016

Kosmetyki z serii Oeparol Hydrosense - Grupa Adamed

Cześć!
Dziś mam dla Was dłuższy wpis z kosmetykami od Grupy Adamed, mianowicie linia preparatów nawilżających Oeparol Hydrosense. Cała linia składa się z 5 kosmetyków: krem intensywnie nawilżający, nawilżający krem ochronny, krem nawilżający pod oczy i na powieki, płyn micelarny do demakijażu oraz nawilżająco-wygładzający jedwab do ciała. Ja testowałam krem do twarzy, jedwab do ciała i płyn micelarny.

Grupa Adamed została założona w 1986 r. Początkowo specjalizowała się w produkcji leków ginekologicznych i sprzętu medycznego. Dzięki rozwojowi własnej myśli intelektualnej oraz własnym patentom, sukcesywnie umacniała swoją pozycję rynkową. Obecnie Adamed udostępnia lekw kilkunastu obszarach terapeutycznych.
W 2010 roku powstała Grupa Adamed, w której skład wchodzą m.in.: Adamed, Pabianickie Zakłady Farmaceutyczne Polfa oraz Adamed Consumer Healthcare.
W ramach Adamed Consumer Healthcare produkowane są leki OTC oraz suplementy diety. Przy współpracy z działem naukowym R&D Adamed opracowano i opatentowano innowacyjne formuły dermokosmetyków.


Charakterystyka linii:
Oeparol Hydrosense to  linia preparatów nawilżających, stworzonych specjalnie dla skóry odwodnionej i wrażliwej.
Kosmetyki Oeparol Hydrosense dzięki zawartości kompleksu HialuRose™, unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka bogatego w kwasy omega – 6, tworzą nawilżający film ochronny na skórze, ograniczają transepidermalną utratę wody i zatrzymują ją w naskórku.
Emulgator zastosowany w formule kremów Oeparol Hydrosense posiada strukturę zbliżoną do błony komórkowej, dzięki czemu preparaty te mają zwiększoną zdolność do regeneracji naturalnych struktur skóry.
Wszystkie kosmetyki Oeparol Hydrosense zostały przetestowane dermatologicznie, są hipoalergiczne i nie zawierają parabenów.


Intensywnie nawilżający krem ochronny SPF 15


Krem nawilża i wzmacnia skórę dzięki zawartości kompleksu HialuRose™, unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka.
Olej sojowy zawarty w kremie wspomaga barierę lipidową skóry i natłuszcza ją, a masło shea regeneruje osłabiony naskórek, czyniąc skórę delikatną i elastyczną.
Dzięki zawartości filtrów przeciwsłonecznych, krem chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB (stopień ochrony SPF 15).

Stosować rano na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy i szyi. 

Poj.  50 ml

SKŁAD:


Pierwsze co rzuca się w oczy to opakowanie inne niż wszystkie, skojarzyło mi się od razu z tymi kulami jakie były w bajce Pokemon, kto oglądał ten wie :D No nie mówcie, że podobieństwa nie widać! Łatwo się odkręca, zabezpieczone sreberkiem co lubię :) Pewnie tą kulę trzyma się w dłoni. Zapach jest delikatny i niemal niewyczuwalny. Konsystencja kremu bardzo mi odpowiada, na pierwszy rzut oka wygląda jakby był tłusty, a wcale taki nie jest. Mam odczucie jakby był nieco wodnisty, w dobrym sensie. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze za co już go polubiłam.
Działanie bardzo mi się spodobało, od razu poczułam nawilżenie, skóra twarzy zrobiła się mięciutka, gładka i delikatna. Krem bardzo dobrze rozprowadza się po twarzy, idealnie nadaje się pod podkład (wypróbowałam na 3). Na początku miałam wrażenie, że mam mokrą twarz jakbym co chwilę pryskała wodą, po 2-3 dniach to uczucie zniknęło. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu i mogę wam z czystym sumieniem polecić.





Płyn micelarny do demakijażu


Formuła micelarna szybko i dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu oraz idealnie oczyszcza skórę, zapobiegając przesuszeniu naskórka.Po zastosowaniu skóra jest miękka, nawilżona i ukojona.Dzięki łagodnym substancjom oczyszczającym, preparat nie powoduje zaczerwienień i zapewnia skórze uczucie komfortu.
Przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry wrażliwej.
Poj. 200 ml
SKŁAD:
Aqua, Capryl/Capramidopropyl Betaine, PEG-8, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Phenoxyethanol/Ethylhexyl-Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Biosaccharide Gum-1, Propylene Glycol, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Parfum, Sodium Benzoate, Disodium Edta, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hyaluronate.

Buteleczka z płynem jest wygodna w użytkowaniu, otwór pozwala wylać na wacik odpowiednią ilość micelka, zapach jest delikatny i przyjemny.
Działanie płynu micelarnego oceniam na bardzo dobre. Do usunięcia makijażu z twarzy potrzebuję łącznie 4 wacików, 2 na twarz i po 1 na każde oko. Na oku mam cienie, tusz i dość często eyeliner - wystarczy przyłożyć na chwilę nasączony wacik i mamy usunięty niemal cały makijaż oka, drugie pociągnięcie i nie ma już nic. Nie podrażnił mi również oczu, czasem coś mi się dostanie do kącika, ale nie piecze, jest tylko odczuwany lekki dyskomfort, ale po chwili znika.
Nie pozostawia po sobie nic na twarzy, skóra jest miękka i nawilżona, nie podrażniona, komfort użycia, nie trzeba go zmywać dodatkowo żelem do mycia twarzy, choć ja zazwyczaj i tak jeszcze czegoś użyję do umycia twarzy.
Polecam :)




Nawilżająco-wygładzający jedwab do ciała


Nawilżająco-wygładzający jedwab do ciała przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej, ze skłonnością do przesuszania. Dzięki zawartości kompleksu HialuRose™ odbudowuje barierę hydrolipidową skóry i zatrzymuje wodę w głębszych warstwach naskórka. Masło Shea regeneruje przesuszoną skórę, a zawarte w balsamie proteiny z jedwabiu nadają skórze niezwykłą miękkość i aksamitność.
Przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej, ze skłonnością do przesuszania. 
Poj. 200 ml
SKŁAD:

Jedwab do ciała nie do końca mnie przekonuje, został skreślony od razu po przeczytaniu składu, na którego początku widnieje parafina, której nie lubię w kosmetykach do ciała i twarzy, ale po kolei. 
Opakowanie ma plus za zabezpieczenie folią, otwór jest dobry, za dużo nie wyciśniemy, tubka miękka. Zapach przyjemny i delikatny, podobny do kremu do twarzy.
Balsamów używam zawsze na całe ciało, szczególnie przesuszone mam nogi od kolan w dół oraz ręce i na tych partiach ciała zależy mi najbardziej na nawilżeniu.
Działanie niestety nie zachwyciło. O tyle o ile skóra na nogach była faktycznie nawilżona, miękka i aż miła w dotyku (miałam wrażenie, że była taka jedwabna), to na rękach sobie nie poradził wcale, skóra jak była sucha tak jest. Kilka minut po wsmarowaniu jedwabnego balsamu w ręce, pojawiają się ponownie suche skórki, nie podoba mi się to i muszę używać innego masła do ciała. 
Wchłanianie za to oceniam na plus, smaruję i mogę od razu coś na siebie ubierać.
Niestety działanie jest dla mnie za słabe i osobą z suchą skórą jak moja nie polecam.



Zapraszam na stronę Grupy Adamed (klik) aby zapoznać się z szerszą ofertą kosmetyków oraz na stronę FB (klik).





Co sądzicie o kosmetykach Oeparol? Mieliście z nimi styczność?
Który najbardziej przypadł Wam do gustu? Macie na coś ochotę?

Buziaki :*

20 komentarzy:

  1. może kiedyś wypróbuję ten płyn micelarny choć pieczenie oczu nie jest ty co lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam kiedyś dermokonsultatką grupy Adamed i przetestowałam wszystkie kosmetyki Oeparolu :P z tej serii najbardziej spasował mi płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam jeszcze nic z tej marki, może kiedyś się skuszę na jakiś krem pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jeszcze nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo polubiłam płyn :) a krem zagarnął mój mąż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam styczności z tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka razy widziałyśmy kosmetyki tej firmy ale nie miałyśmy okazji ich testować, a szkoda bo ciekawie się zapowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawi mnie ten jedwab do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe produkty... Ostatnio sporo słyszę o tej firmie. melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam styczności z tą marką :) Krem chyba najciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Płyn micelarny znam i lubię :) Kremik chętnie bym wypróbowała bo nie miałam z nim styczności.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kojarzę je, ale nie stosowałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe kosmetyki, już kilka recenzji czytałam i mnie póki co dość dobrze przekonują :) pomyślę nad nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobry krem, lecz moim numerem jeden zawsze będzie Emolium. Wypróbowałam obie marki i ta druga zdecydowanie wiekszy plus, a ty co sądzisz o tych kremach?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam zdecydowanie inaczej i moim numerem jeden jest zdecydowanie Oeparol, skradł moje serduszko :) Skusiła mnie kiedyś wyjątkowo jak na dermokosmetyk niska cena. Trochę byłam podejrzliwa, ale spróbowałam i nie żałuję. Teraz mam w domu kilka różnych kremów, bo nie mogę zdecydować się którą serię wolę :) Najbardziej przypadło mi do gustu masło do ciała z serii essence, bardzo fajnie ujędrnia. Z tych opisywanych przez ciebie to stosuję aktualnie krem nawilżający bo jak większość czasu siedzę w biurze to klimatyzacja mi wysusza skórę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z serii hydrosense mam krem i płyn miceralny. Zakochana jestem w tych produktach od ponad pół roku i ciągle goszczą w mojej codziennej pielęgnacji. Sa bez parabenów, hipoalergiczne. Wiem, że mnie nie uczulą a np czesto zdarzały mi się podraznienia oczu głównie :) Ale o tym już zapomniałam. Krem i płyn jest wydajny, wystarcza mi na ponad miesiąc regularnego stosowania. Wystarczy odrobina kremu czy płynu i oczyszczoną mam całą twarz bez jakiegoś tarcia wacikiem. Naprawdę świetnie się sprawdzają. Polecam zakupić w aptece i spróbować.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.