czwartek, 25 kwietnia 2013

Balsamy jajeczka Eos :)

Balsamy do ust Eos

Aż wstyd! Tyle czasu nic nie napisać na blogu... Ale pogoda taka piękna, więc trzeba z niej korzystać, tylko już po tej radości, bo się pochorowałam :/ ból gardła i katar potrafią mnie już wykończyć :/ No ale to nie o tym.

Otóż miałam okazję przetestować cudowne jajeczka Eos dzięki wygranej na FB u Czarnulkaa :) 



Jajeczka można kupić TUTAJ 

Opis balsamów:
Czy balsam do ust może sprawić, że się uśmiechniesz? Firmie EOS właśnie o to chodzi! Słynne na caly świat balsamy - jajeczko są jedyne w swoim rodzaju.

Balsam do ust EOS Honeysuckle honeydew bogaty w składniki odżywcze i antyoksydanty znakomicie pielęgnuje:długotrwale nawilża, głęboko odżywia i wspaniale wygładza skórę warg. W dodatku apetycznie pachnie i przepysznie smakuje soczystym melonem miodowym!


Balsam do ust eos:
  • zawiera 95% składników organicznych - posiada elitarny certyfikat USDA ORGANIC
  • jest w 100% naturalny
  • zawiera 100% naturalnego aromatu
  • nie zawiera parabenów, ftalanów ani wazeliny
  • to produkt bezglutenowy
  • nie testowany na zwierzętach
Zawartość olejku z jojoby, masła shea oraz witaminy E sprawia że usta stają się doskonale nawilżone i fantastycznie wygładzone. Przyjemny w 100% naturalny aromat melona miodowego rozpieszcza zmysły.

Składniki:
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Beeswax (Cire D’abeille)*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Natural Flavor, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Tocopherol, Cucumis Melo (Honeydew Melon) Seed Extract*, Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract*, Limonene1, Linalool11Component of Natural Flavor. *Organic. Certified Organic by Oregon Tilth. Patent Pending.

Cena 26,90 zł / 7g



Balsam do ust EOS Medicated Tangerine bogaty w składniki odżywcze i antyoksydanty znakomicie pielęgnuje:długotrwale nawilża, głęboko odżywia i wspaniale wygładza skórę warg. Dodatkowo, dzięki działaniu antybakteryjnemu pomaga zapobiegać infekcjom skóry warg oraz radykalnie przyspiesza leczenie opryszczki!

Balsam do ust eos:
  • zawiera 95% składników organicznych - posiada elitarny certyfikat USDA ORGANIC
  • jest w 95% naturalny
  • zawiera witaminy przeciwutleniacze A i C, oraz cynk
  • zapewnia ochronę antybakteryjną
  • nie zawiera parabenów, ftalanów ani wazeliny
  • to produkt bezglutenowy
  • nie testowany na zwierzętach

Zawartość cynku, witaminy A i C, masła shea i olejku jojoba  sprawia że usta stają się doskonale nawilżone i fantastycznie wygładzone, oraz chronione przed infekcjami. Przyjemny aromat mandarynki rozpieszcza zmysły.

Składniki:
Phenol 0.5%, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Beeswax (Cire D'abeille), Hydrogenated Coconut Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Flavor, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Oil, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract, Euterpe Oleracea (Acai) Fruit Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopherol, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Zinc Oxide, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Honey, Benzyl Benzoate1, Citral1, Geraniol1, Limonene1, Linalool11Component Of Flavor. Patent Pending.

Cena 28,90 zł / 7g


Moja opinia:
Używam tego cuda już 3 tygodnie i jakiś super efektów nie widzę... Nie są wcale takie lepsze od innych balsamów do ust jakbym się spodziewała.
Poza tym, że wyglądają super i każdy się nimi interesował, nie ma rewelacji. Ciekawy design po prostu :)
Nawilżenie jako takie, nie wysuszyło mi ust więc jest dobrze, ale bardzo krótko utrzymuje się na ustach, musiałam co trochę smarować, a dodam, że nie zlizuję różnych błyszczyków czy balsamów ;) 
Łatwe w użyciu, a nawet bardzo łatwe, moja 2-latka świetnie sobie radzi z odkręcaniem i aplikowaniem na usteczka jak i odkładaniem ukradkiem na półkę :D 
Podsumowując, są takie jak zwykłe balsamy do 10 zł ;) Łatwe w użyciu, ciekawy wygląd, bardzo ładnie pachną i na tym się ich plusy kończą, niestety cena, czyli prawie 30 zł za takie "cudo" to jak dla mnie za wiele. Tylko cena stoi na przeszkodzie przed kupnem następnych balsamów, przez wygląd bym się skusiła na jeszcze :)

Czy ktoś z Was używał tych jajeczek? Co o nich sądzicie? 


6 komentarzy:

  1. Wszędzie o nich słychać i je widać;) Bardzo chciałabym mieć tez ten balsam, może kiedyś się na niego skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam ich ale bardzo chciałabym spróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie też są nowością- pierwszy raz je widzę. Ale podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.