piątek, 5 grudnia 2014

Ziaja - De-makijaż Uniwersalny płyn do demakijażu oczu

Witajcie!
Mamy piąteczek, a więc weekend niemal ;) Jutro czeka mnie ciężki dzień, ponieważ jadę z sąsiadką na zakupy dla niej - biżuteria, buty itp. oj ciężko to widzę, bo ona z tych wybrednych, ale z rana najpierw ruszamy na mierzenie do sukni ślubnej. W końcu świadkowa, czyli ja :D musi towarzyszyć w takich ważnych sprawach, co nie? No i może znajdę dla siebie buty do sukienki, bo sandałki i 25 grudzień średnio ciepło się zapowiada... i jeszcze białe futerko czy kożuszek.... zobaczymy co z tego wyjdzie... Trzymajcie jutro kciuki! 

Na dziś za to, przygotowałam już zdenkowany, płyn do demakijażu oczu, jeśli ciekawi Was co mam o nim do powiedzenia, zapraszam dalej.


Ziaja - De-makijaż Uniwersalny płyn do demakijażu oczu



Od producenta: 


SKŁAD:



MOJA OPINIA:
Szczerze przyznam, że to mój pierwszy taki kosmetyk przeznaczony tylko do demakijażu oczu, zazwyczaj po prostu makijaż zmywałam żelem do mycia twarzy - dla jasności, mój makijaż zwykle jest delikatny. Nie używam eyelinera, ale chyba pora sobie sprawić jakiś, a tuszu do rzęs nie jest wodoodporny. Więc płyn do demakijażu miał za zadanie zmyć cienie z powiek oraz normalny tusz do rzęs.
Codziennie go nie używałam, bo codziennie się nie malowałam, więc wydajność nie za bardzo mam jak ocenić.


Buteleczka prezentuje się skromnie, ale ładnie, o pojemności 120 ml, myślę, że to odpowiednia wielkość, wygodnie trzyma się w dłoni, a otwór z którego wyciskamy płyn na wacik jest dobrej wielkości, przynajmniej u mnie żadnych kłopotów nie było.


Zapach mi się spodobał, pierwsze co mi się skojarzyło, to to, że pachnie jak gruszka! tak gruszka :) tak soczyście i świeżo. Więc nie wiem, czemu producent pisze, że jest bezzapachowy, ktoś jeszcze coś w nim czuje?
Płyn do demakijażu jest wodnistej konsystencji, do tego bezbarwny.


Działanie jest dobre, ale nie super. Do zmycia samych cieni z oczu wystarczy jeden wacik, natomiast tuszu lub cieni z tuszem już potrzeba tych wacików 3, (na jedno oko). Nie podrażnił oczu, nawet jeśli trochę się do nich płynu dostało, nie wysuszał, ale i nie nawilżał. Nie odnotowałam też wypadania rzęs podczas pocierania wacikiem oczu.


Cena tego płynu jest niska i waha się różnie, np. około 4,50 zł w Rossmannie czy 5,59 zł na Doz.pl. 
Dla zmywania lekkiego makijażu sprawdzi się, myślę, że z wodoodpornym tuszem miałby problemy.

Mieliście go? Jak Wam się spodobał? A może polecacie coś lepszego?


Przypominam o rozdaniu - KLIK

34 komentarze:

  1. Ja mam już swojego faworyta w oczyszczaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go jeszcze, a cena kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja go używam i nawet z wodoodpornym tuszem sobie radzi ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś i w sumie robił co ma robić ale nie używałam wtedy wodoodpornych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam i u mnie się spisywał

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam go, ja najbardziej lubię zmywać makijaż zwykłym żelem do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go ale jeszcze nie używałam. Muszę wyciągnąć z zapasów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi on nie przypadł do gustu. Zawsze zostawały na rzęsach jakieś resztki tuszu.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam i spisywał się całkiem dobrze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałem chyba z 10 opakowań :D Tani łątwo dostepny wydajny i dobrze sobie radził wiec czego chciec wiecej

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go, ale miałam podobny produkt do demakijażu oczy z Nivea i również zmywałam nim cały makijaż, nie tylko oczy, i dawał rade :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze jednak myślałam zeby go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy się z tym produktem nie spotkalam ale brzmi zachęcająco :)

    Zaczynam i serdecznie zapraszam do siebie :)
    http://stayhighpretty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wole płyny micelarne, kiedyś go miałam ale szału nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam go i był całkiem przyjemny, ale wolę płyny micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś go używałam, ale od czasu kiedy przerzuciłam się na wodoodporny tusz do rzęs to wybieram drugą wersję- dwufazową :) Jest całkiem fajny, dobrze zmywa, chociaż z chęcią wypróbowałabym coś nowego.

    Udanych, sobotnich zakupów! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie się niestety nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie kompletnie się nie sprawdził, jak woda.

    OdpowiedzUsuń
  19. to był mój pierwszy płyn do demakijażu i miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałaś nominowana przeze mnie do wzięcia udziału w zabawie Liebster Blog Award! Ten TAG ma na celu pomóc wypromować się blogom.
    Szczegóły na all-about-originality.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja go bardzo lubię do czyszczenia pędzli syntentycznych:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wesoło mi. Wesoło, bo nie potrzebuję takich kosmetyków :D.

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie w ogole się nie sprawdził, podrażnił za to ale cieszę się że Ty jesteś zadowolona. :) PIękna serweta.:)

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię go i wersja dwufazowa też jest ok

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam go jakiś czas temu, spisywał się w miarę ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię ten płyn, ale jeszcze bardziej lubię ten z serii liście zielonej oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny. Widzę, że część dziewczyn już go regularnie stosuje a ja pierwszy raz widzę :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.