piątek, 13 marca 2015

BioBeauty Organix Cosmetix Organiczny nawilżający krem na dzień


Cześć!
I znowu mamy piątek 13! Kolejny jak dobrze pamiętam, będzie dopiero jesienią.

Do wpisu na temat tego kremu podchodzę już chyba 3 raz, co zaczynałam pisać to miałam inną wizję albo się skupić nie mogłam. Teraz zasiadłam i mam zamiar dokończyć pisanie :) Tym bardziej, że krem mam już tylko na 2 użycia. Wiem, zdjęcia jeszcze na choince, ale tak mi to jakoś pasowało i myślę,że fajnie wyszło :)


Organix Cosmetix Organiczny nawilżający krem na dzień


Aktywny krem na dzień pielęgnuje i nawilża skórę twarzy. Odżywia i chroni ją przez całą dobę, ma właściwości odmładzające. Zawiera ekstrakty ze szwajcarskich roślin (Edelweiss, Artemisia i Szanta) wspierające naturalne zdrowie i równowagę skóry. Lecznicze rośliny zawarte w kremie zwalniają proces starzenia się skóry, zapobiegają powstawaniu zmarszczek głębokich oraz poprawiają elastyczność i witalność skóry. Chronią przed procesem stresu oksydacyjnego i reakcjami wywołanymi przez promieniowanie UV. Dodatkowo działają kojąco na podrażnioną skórę.


SKŁAD:


98.89% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego.

78.46% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych.


Krem nawilżający zawiera :


-witaminę E,                     - w 100% naturalny zapach

-olej jojoba,                       - bez parabenów
-oliwę z oliwek,                 - bez glikolu
-skwalen,                           - bez Phenoxyethanolu
-masło Shea                      - bez PEG i SLS
-aloes                                 - fizjologiczne pH
                                          - hypoalergiczny




CERTYFIKATY:


ECOCERTTa certyfikacja dzieli preparaty na dwie grupy:
kosmetyki ekologiczne – min. 95% surowców musi być naturalnych lub pochodzenia naturalnego, min. 5% surowców i min 50% substancji roślinnych musi być certyfikowana jako organiczne.
kosmetyki ekologiczne i organiczne – min. 95% surowców musi być naturalnych lub pochodzenia naturalnego, min. 10% surowców i min 95% substancji roślinnych musi być certyfikowana jako organiczne.
Dla obu grup kosmetyków inne kryteria wyglądają tak samo.
Kosmetyki te nie mogą zawierać sztucznych zapachów, sztucznych barwników, nie mogą być testowane na zwierzętach ani zawierać surowców od martwych zwierząt, surowce nie mogą pochodzić od roślin czy zwierząt modyfikowanych genetycznie, nie mogą zawierać pochodnych ropy naftowej, sztucznych tłuszczy, olejów, silikonów, parabenów, emulgatorów PEG.

NIE TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH - certyfikat ten wymaga:



  • od fazy projektowej poprzez produkcję, aż do gotowego produktu nie będą wykonywane żadne testy na zwierzętach
  • nie będą stosowne żadne surowce, które zostały po raz pierwszy przetesowane na zwierzętach po 01.01.1979
  • zastosowanie nie znajdą surowce, których zdobycie wiązało się z męczeniem zwierząt lub ich uśmierceniem (np. olej z norki, olej z kaszalota, olej z żółwia). Wyjętek stanowią substancje pochodzące od Žywych zwierząt: wosk pszczeli, miód, mleko, lanolina
  • zakaz współpracy z firmami, które przeprowadzają testy na zwierzętach lub zamawiają w innych laboratoriach.



  • VEGAN SOCIETYKosmetyki z tym znakiem nie posiadają w swoim składzie produktów pochodzenia zwierzęcego. Zarówno składniki jak i sam produkt nie są testowane na zwierzętach.
    Jeśli jesteś wegetarianem, lactowegetarianem, bądź weganem i zależy Ci, by nie używać produktów pochodzenia zwierzęcego, to kosmetyki z takim znakiem są właśnie dla Ciebie.



    Wstęp trochę długi, ale myślę, że warto było o tym wszystkim wspomnieć ;)

    Przypomnę, że moja skóra jest raczej normalna, ze skłonnością do przesuszeń jak i zaczerwienionych policzków. Nie mam żadnych wyprysków, podrażnienia nie występują, jednak ukazują się pierwsze oznaki starzenia skóry. Zwykle ciężko mojej twarzy zaszkodzić ;)

    Na początku krem muszę pochwalić za opakowanie. Nie dość, że zapakowane w kartonik, to jeszcze słoiczek szklany zabezpieczony sreberkiem. Przy okazji dodane wieczko i szpatułka do nabierania kremu, która jest świetnym dodatkiem, ponieważ mam długie paznokcie i nie lubię jak władam palce do słoiczka, a część kremu wchodzi mi pod paznokcie :/ Tutaj, dzięki szpatułce, krem wędruje ze słoiczka na twarz i nigdzie nie ucieka. Wieczko zawsze nakładam pod nakrętkę. Kolorystyka opakowania nawiązuje do natury.


    Konsystencja treściwa dzięki czemu świetnie też nadaje się jako krem na noc. Wchłania się do matu, twarz nie błyszczy, choć zdarzało mi się na początku przesadzić z ilością kremu i miał problem z całkowitym wchłonięciem. 

    Zapach jak zdążyłam zauważyć z niektórych opinii, nie podobał się. Nie wiem czemu - owszem jest taki specyficzny, jakby zalatywał słodkością, ale delikatny i zaraz się ulatnia, mi się podoba, nie przyprawia o ból głowy ;)


    Krem jest bardzo wydajny! Stosowany tylko na dzień wystarczył by akurat na te 6 miesięcy przydatności od dnia otwarcia. Ja używałam go też na noc, więc zużyłam w ciągu 3 miesięcy.

    Według mnie krem ten nie ma chyba żadnych wad. Choć część osób na pewno nie lubi słoiczków, ja też do tych osób należę, ale szpatułka niweluje akurat ten problem.



    Tak sobie myślę, że to chyba najlepszy krem jaki do tej pory używałam do twarzy. Wspomniałam już wcześniej, że konsystencja jest ciężka, ale świetnie się wchłania pozostawiając skórę matową. Świetnie sprawdził się pod podkład w płynie. Pod sam puder prasowany, zaraz po aplikacji, miał świetną przyczepność, nałożony puder spokojnie utrzymywał się kilka godzin jakie bywałam poza domem. 
    Muszę też wspomnieć o redukcji zaczerwienień na policzkach, podobny efekt miałam po zastosowaniu wody różanej
    Krem bardzo dobrze nawilża skórę, po kilku użyciach już czułam dużą zmianę w elastyczności, kolejno dochodziło też poprawienie kolorytu, twarz była bardziej promienna, po prostu zadowolona, ja też ;)
    Używałam go zimą, więc i trochę chronił twarz przed mrozami (zima słaba, ale czasami mróz był :D ). Nie wiem jak sprawdziłby się latem, ale pewnie kiedyś się przekonam.
    Krem nie pozostawia żadnej lepkiej warstwy na skórze, nie zapychał i nie powodował żadnych dodatkowych wysypów. 
    Pod koniec opakowania dołączyło do niego serum Norel, to dopiero energia :D
    Co do zmarszczek, fakt nowe się nie pojawiły, a wgłębienia wokół ust troszkę się spłyciły, może nie rzuca się to od razu w oczy, ale jak się człowiek przyjrzy to widać różnicę. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed to bym wrzuciła porównanie.



    Krem ten zakupiłam sobie za wygrany bon 50 zł u Roksi, do wykorzystania w sklepie Lovebio, mój wybór padł właśnie na ten krem i nie żałuję, wiem, że kupię go na pewno ponownie.
    Jego cena w tym sklepie to 44 zł za 50 ml - uważam, że jest odpowiednia zarówno do wydajności jak i działania. 
    W internecie cena tego kremu na różnych stronach dochodzi do 60 zł. 

    Ktoś z Was miał ten krem lub inne kosmetyki Organix Cosmetix? Bo ja mam chęć na kilka ich kosmetyków, m.in. serum pod oczy czy do twarzy, tonik lub peeling solny.

    Buziaki :*

    40 komentarzy:

    1. Do mojej cery raczej by się nie nadawał bo nie używam takich typowo nawilżających kremów.

      OdpowiedzUsuń
    2. chętnie bym go przygarnęła:D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też chętnie bym się nim zaopiekowała.

        Usuń
    3. Nie widziałam go wcześniej, fajnie, że nie testowany na zwierzętach! Ogromny plus. :)

      OdpowiedzUsuń
    4. Mega, mega kuszący :) Miałam masło tej marki, genialne również :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Nie miałam niczego z tej marki ale dobrze ze jest to kosmetyk naturalny i nie testowany na zwierzętach za to już ogromny plus :-)

      OdpowiedzUsuń
    6. Mam krem pod oczy z tej firmy i bardzo lubię :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Z tej firmy mam krem do rąk, ale mi srednio służy.

      OdpowiedzUsuń
    8. Ja w ogóle nie znam tej firmy.

      OdpowiedzUsuń
    9. ładne zdjęcia, jeszcze świąteczne :)

      OdpowiedzUsuń
    10. Nie znam tej firmy ,ale krem chętnie przetestuje , zachęciłaś mnie ;)
      http://www.khatstyle.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    11. ciekawy, choć firma całkiem mi nieznana :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Lubię poznawać takie nowe kremy :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Nie znam ani kremu, ani w sumie nie mogę sobie przypomnieć żebym używała cokolwiek tej marki. Słoiczek prezentuje się bardzo elegancko, i to super że dodano do niego szpatułkę :) Fajnie, że znalazłaś tak dobry kremik dla siebie :)

      OdpowiedzUsuń
    14. nie miałam nic z tej formy ale bardzo mnie ciekawi:)

      OdpowiedzUsuń
    15. Przemawia do mnie cała ta otoczka bio, eko i vegan :) Póki co firmy nie znam, mam dwie próbki, ale jeszcze ich nie używałam. Chętnie się przekonam czy tak cudownie zadziała i na mnie ;)

      OdpowiedzUsuń
    16. Ja żadko trafiam na dobre kremy, mam wrażenie,że nic nie robią :(

      OdpowiedzUsuń
    17. Marka jest nam kompletnie nieznana..

      OdpowiedzUsuń
    18. Faktycznie wydaje się niezły

      OdpowiedzUsuń
    19. Brzmi ciekawie, może się kiedyś na niego skuszę :)

      OdpowiedzUsuń
    20. Chyba pierwszy raz o nim czytam, ale skład bardzo mi się podoba :)

      OdpowiedzUsuń
    21. Chętnie bym wypróbowała, mam krem do rąk i dwufazowy tonik tej marki :)

      OdpowiedzUsuń
    22. wszystko piekne opisane :) Chyba wypróbuje
      wspólna obs ? zacznij i daj znac http://paperlifex33.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    23. Niestety zarówno kremiku jak i samej firmy nie znam, ale wizualnie bardzo mi się podoba ;) Fajny pomysł z dodaniem szpatułki :D

      OdpowiedzUsuń
    24. nie znam marki wogole ale zapowiada sie swietnie :)

      OdpowiedzUsuń
    25. Nie znam tego kremu, ale zachęciłaś mnie, chyba sobie go sprawię:)

      OdpowiedzUsuń
    26. Bardzo zachęcający opis i świetny skład :)

      OdpowiedzUsuń
    27. Nie miałam, ale brzmi zachęcająco.

      OdpowiedzUsuń
    28. Ja co prawda mam swój ulubiony krem, ale ten wygląda bardzo zachęcająco, skład ma bardzo dobry!

      OdpowiedzUsuń
    29. Jeśli krem do twarzy to u mnie tylko Cetaphil ;)

      OdpowiedzUsuń
    30. No ta szpatułka faktycznie bardzo fajna :) Miałam już kosmetyki tej marki i byłam bardzo zadowolona z nich :)

      OdpowiedzUsuń
    31. Nie znam ale fakt piękne ma opakowanie :]

      OdpowiedzUsuń
    32. Fajnie, że matuje skórę i jeszcze redukuje zaczerwienienia ;) nie znam, ale chętnie bym wypróbowała ten krem.

      OdpowiedzUsuń
    33. Muszę przyznać≤ że pierwszy raz czytam o tym kremie :))
      www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    34. bardzo fajny krem,ja akurat szukam dobrego nawilzajacego kremu na dzien

      OdpowiedzUsuń
    35. podoba mi się skład i to, że nie podrażnia (czyli brak parabenów itp), no i to, ze nadaje się na dzień i na noc, bo jakoś nie lubię mieć 2 kremów :P

      OdpowiedzUsuń

    Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
    Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.