"Piekielny układ" A.S. Sivar

 Hej!

W końcu mogę zasiąść i napisać recenzję. Ostatnio albo remonty wkoło, albo mały krótko śpi... Przechodząc jednak do sedna.


"Piekielny układ" 

A.S. Sivar



Pikantna historia miłości z piekła rodem.

By ochronić swoją młodszą siostrę, Nicole jest gotowa na wiele, a może nawet na więcej. Gdy ojciec dziewcząt oferuje wierzycielowi jedną z córek, starsza z nich wyrusza do klubu go-go, aby negocjować z właścicielem. Spodziewa się wszystkiego, tylko nie spotkania z nieziemsko przystojnym bad boyem, roztaczającym wokół siebie zabójczy urok – a taki właśnie jest Bruno Cabrera. Oboje natychmiast zdają sobie sprawę, że właśnie znaleźli się w punkcie, z którego nie ma już powrotu. Rozpoczynają więc niebezpieczną grę, pełną niedopowiedzeń i narastającego erotyzmu…

Premiera 30.09.2020



Lubię czytać erotyki, pobudzają wyobraźnię i zawsze można z jakiegoś pomysłu skorzystać :) Z autorką miałam już styczność przy okazji BT na instagramie z książką "Konsorcjum" tom 1, o której wspominam TUTAJ. Wtedy tak nie do końca się polubiłam z lekturą, a jak jest teraz?


Jest dobra fabuła, której często takim książkom brakuje. Jest napięcie budowane do ostatnich stron. Jest miłość nie tylko mężczyzny i kobiety, ale i piękna miłość siostrzana. Nie wiem czy każda siostra byłaby zdolna do takiego poświęcenia jak Nicole dla Amy. Często nie zdajemy sobie sprawy jak rodzina się mocno kocha dopóki nie jesteśmy w trudnej sytuacji. Gdyby nie taki obrót sytuacji, nie wiadomo czy Nicole poznałaby Bruno. 

Podobało mi się rozwijanie relacji między Bruno i Nicole. Na początku jest to zwykła gra pozorów. Z czasem jednak, oboje zdają sobie sprawę ze swoich uczuć, ale ciężko im się do tego przyznać. Zachowywali się jak para nastolatków ze swoją pierwszą miłością, by później ewoluować emocjonalnie. Czekałam tylko na uderzenie i zniszczenie sielanki, dostałam to, choć nie z taką mocą jak oczekiwałam. Nicole taka uparta bestia, a nieco rozczarowała. Choć w obliczu miłości większość osób głupieje :)

Sceny erotyczne były, nie ma co narzekać na ich przekaz. Było tajemniczo, niezbyt wulgarnie, działało na wyobraźnię. Lubię takie sceny gdzie coś zostaje jeszcze dla zmysłów by się domyślać.

Jedno muszę przyznać, książka wciąga od pierwszych stron i nie chce dać się odłożyć na półkę. Zachowania odkładane w czasie budują dobre napięcie zanim otrzymamy "scenę łóżkową", dzięki temu nie czujemy rozczarowania, bo kobieta "szybko się oddała". Wszystko było dobrze ze sobą zgrane, napisane lekkim i zrozumiałym piórem. Od erotyka spodziewałam się jednak dużej dawki zmysłowości, podniecenia, pikantnych zagrywek, a dostałam tego namiastkę. Trochę brakowało mi czegoś mocniejszego co zwaliłoby z nóg. Było poprawnie, był pazur, ale zabrakło efektu wow.


Dziękuję wydawnictwu Amare za egzemplarz.


Znacie pióro A.S. Sivar? Lubicie jej książki?

Czytujecie literaturę erotyczną?

Komentarze

  1. Choć nie planuję czytać tej książki, z przyjemnością przeczytałam Twoją recenzję. 😊

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Cieszę się, że tu jesteś :) Zostaw po sobie jakiś ślad :) Całuję :*