niedziela, 16 listopada 2014

Avon Naturals Kids - Farbka kąpielowa Rozbrykana Gruszka

Witajcie!
No i koniec weekendu zbliża się wielkimi krokami. Dziś chcę Wam napisać co nieco o farbce dla dzieci, miałam przedtem wersję "Szalony arbuz", ale nie zdołałam zrobić fotek, więc opiszę to na podstawie drugiej farbki, którą jakiś czas temu zakupiłam i jest w użyciu.


Avon Naturals Kids - Farbka kąpielowa Rozbrykana Gruszka


Od producenta: Kolorowa farba kąpielowa dla dzieci. Do malowania po skórze lub powierzchni wanny. Gwarantuje superzabawę w kąpieli.

• oczyszcza skórę
• pozostawia na skórze przyjemny zapach
• tworzy pianę

Jak działa:
Formuła łatwo się zmywa i nie powoduje suchości skóry. Testowana dermatologicznie.

Jak stosować:
Maluj palcami na mokrej skórze lub na powierzchni wanny. Po zakończeniu malowania opłukać skórę ciepłą wodą.


SKŁAD:



MOJA OPINIA:
Możecie się śmiać, ale szczerze się przyznając, miałam problem z pierwszym otwarciem buteleczki (mówię tu o Szalonym arbuzie, bo tu już wiedziałam jak to zrobić). Nie zwróciłam zbytnio uwagi na strzałki na nakrętce, odkręcałam całą nakrętkę i chciałam dziurawić tekturowe zabezpieczenie, a najlepiej jeszcze wyciąć wystający "dziubek" - trochę techniki i człowiek się gubi haha ale w końcu się udało i z "gruszką" poszło już szybko i sprawnie :)
Zabezpieczenie można dziurawić, ale najlepiej to je wyjąć - ja użyłam wykałaczki i wyjęłam.
Buteleczka plastikowa, w miarę przezroczysta, łatwo wydobywa się z niej farbkę.
Pojemność 100 ml



Farbka jest lejąca, ale nie rzadka, bezpośrednio z butelki można robić wzorki na wannie czy ciele dziecka. Moje panienki sobie same dozują farbę. 
Arbuz był koloru różowego, Gruszka ma kolor zielony, troszkę ciemniejszy niż na zdjęciu.
Zapach w żadnym wypadku nie przypomina Gruszki - jest taki owocowy i nieco słodki, aczkolwiek przyjemny i nie drażniący nosa.


Farbka przeznaczona dla dzieci 3+
Przyznam, że moje dziewczyny (3,5 roku i 7 lat) mają niezłą frajdę z malowania po ciałku, nawet na wannie nieco malują, ale tu trochę trudniej, z racji innego kąta przechylenia butelki.
Gruszka dobrze się pieni, spokojnie można się nią umyć, pozostawi na trochę swój słodki zapach. 
Farbka nie wywołała żadnych uczuleń u dzieci, nie wywołała też podrażnienia - dzieci nie skarżyły się na nic nawet jak się chlapały wodą w której już była farbka.


Wydajność nie jest zła, niby to tylko 100 ml, ale starczy na wiele użyć, chyba, że nie dopilnujemy zabawy to wszystko może pójść na raz :)
Obecnie do kupienia za 6,99 zł w katalogu 16.
Ja na pewno jeszcze nie raz ją zakupię - albo inną wersję.



Kupujecie takie "gadżety" dla swoich pociech? 

26 komentarzy:

  1. Ale super! Jestem pod wrazeniem a pierwszy raz o tym slysze ;)

    Zapraszam do mnie na rozdanie z oasap: http://gertrama.blogspot.com/2014/11/konkurs-oasap-cap-coat-giveway.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa ,ale jak narazie nie kupuję takich specyfików-synek jest jeszcze za mały

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sprawa-ładny ma kolorek :) Cena również fajna, więc może się skuszę :D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja kiedys kupilam dla mojego malucha :)
    zapraszam na konkurs do wygrania plaszczyk bedzie mi milo jak wezmiesz udzial
    http://zielonoma.blogspot.it/2014/11/oasap-cap-coat-giveaway-wygraj-plaszczyk.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na razie nie kupuję takich rzeczy, ale całkiem fajna sprawa!

    Pozdrawiam,
    www.klaudiakulakowska.blogspot.ie .. X

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam dzieci, także kosmetyki tego typu jeszcze nie leżą w polu moich zainteresowań ;P Ale uważam, że to genialny pomysł na to, by dzieci polubiły kąpiele :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny gadżet :D Ja to bym chciała błękitną farbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale słodkie :D Ja jeszcze nie mam dzieci, ale dla siebie bym chociaż kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice!

    New international OASAP giveaway:
    http://astbakay.blogspot.ru/2014/11/oasap-international-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  10. moj Kuba jest niestety alergikiem,wiec polegamy na szarym mydle :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba!

    Swoją drogą zapraszam do siebie, nominowałam Cię do Libster Blog Awards! :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do konkursu z Oasap :) http://divanaurlopie.blogspot.de/2014/11/oasap-giveaway.html

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super sprawa, nigdy nie widziałam tego produktu :) Pozdrawiam i zapraszam cię do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu :) Do wygrania 30$! ♥
    http://bitwa-na-kosmetyki.blogspot.com/2014/11/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie widziałam czegoś takiego a szkoda bo wygląda na bardzo ciekawy produkt :) Dzieci nie mam ale sama jestem jak duże dziecko i chciałabym coś takiego :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy produkt:) fajna konsystencja i opakwanie;) ciekawa jestem zapachu;) lubie take nietypowe produkty;>

    OdpowiedzUsuń
  16. Skład nie jest taki bezpieczny, jakby się wydawało. Kosmetyk zawiera SLS-y, które min. bardzo wysuszają skórę, niszczą jej warstwę lipidową.
    Moja córka po kilkukrotnym użyciu tej farbki dostała wysypki na brzuszku, a jest kilkulatkiem i zapewniam, że nie jest alergikiem.
    Szkoda bo fajna zabawa przy malowaniu była

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dzieci na szczęście wysypki nie dostały :) gdyby tak było to bym o tym wspomniała i nie kupowała kolejnych opakowań :)

      Usuń
  17. super :) myślałam już kilka razy o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajny gadżet. Chyba kupie moim dzieciakom..jak znam moje misiaki zużyją na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzecz fajna, inna od zwykłych kosmetyków. Szkoda, że nie zobaczyłam jak wygląda w użyciu. Ciężko powiedzieć, by była to farba, bardziej jakiś krem zabarwiony na zielono, ale dzieci pewnie mają radochę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chciałam zrobić frajdę dzieciom i była frajda jednorazowa, bo na drugi dzień moja 4 latka dostała takiej wysypki, że przez tydzien nie moglismy sie jej pozbyć, przy czym dziecko ma wrażliwą skórę, bo drugiej starszej nic nie było.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś - skomentuj, na pewno cię odwiedzę.
Jeśli blog ci się spodoba - dołącz do obserwatorów.